posty okołoksiążkowe

Najciekawsze premiery 2017

21:32

Privet kochani!
Rok 2017 zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie, zwłaszcza pod względem literackim. Jedno jest pewne - na pewno ciekawych premier wydawniczych nie zabraknie. A ja jako rasowa książkowa zakupoholiczka mam całą długaśną listę powieści, których premiery nie mogę się szczególnie doczekać. Po prostu już nie mogę się doczekać, żeby móc dostać te powieści w swoje łapki. 
Postanowiłam się więc z Wami podzielić dwunastoma najciekawszymi moim zdaniem nowościami wydawniczymi, które pojawią się w księgarniach w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Zapraszam 😉

podsumowania

Podsumowanie grudnia 2016 | Bookhaul grudzień 2016

18:59

Chest' moi drodzy!
Tak, wiem, że mamy już 2017, ale cofnijmy się jeszcze na chwilę myślami do minionego miesiąca, czyli grudnia 2016. A trzeba przyznać, że był to naprawdę świetny miesiąc pod względem książkowym. Sporo wolnego czasu, święta... Co prawda, wiązało się to z wieloma obowiązkami rodzinnymi, ale przynajmniej w szkole zrobiło się troszkę luźniej. Dzięki temu, w końcu mogę być w pełni dumna ze swojego czytelniczego wyniku 😊
Zapraszam!

podsumowania

Podsumowanie roku 2016 | Najlepsze książki 2016

21:50

Privet kochani!
Rok 2016 minął jak z bata strzelił i mimo moich (jak zwykle) wybujałych ambicji (a'la nauczę się chińskiego i łotewskiego, a jak starczy czasu to jeszcze aramejskiego) okazał się całkiem przyzwoitym i zwyczajnym rokiem. Z drugiej strony, to chyba zawsze się tak dzieje - na początku roku człowiek ma plany po kroju kolonizacji Marsa, a już w kwietniu marzy tylko o tym, by dobrnąć do wakacji. Działo się sporo, ale w sumie nic aż tak szczególnego też nie miało miejsca. Po prostu, kolejny rok życia, może troszkę bardziej pracowity, ale w sumie najzwyklejszy w świecie.
Inna sprawa, że najpewniej właśnie rok 2017 okaże się zdecydowanie bardziej przełomowy pod naprawdę wieloma względami. Czeka mnie sporo wyzwań, ale może na razie nie wybiegajmy w przyszłość i skupmy się na tym, co już niestety (albo i stety) minęło ;)

posty informacyjne

Wyniki rozdania świąteczno-urodzinowego

12:34

Dzień dobry moi drodzy!
W końcu mam dla Was wyniki mojego małego rozdania książkowego! Bardzo przepraszam Was za poślizg czasowy - święta do reszty mnie pochłonęły, a potem wyleciało mi to z głowy... 
Konkurs trwał od 4 do 25 grudnia, a udział w nim wzięło 55 uczestników. Oto lista zwycięzców:

ZESTAW 1 („Pół króla” i „Zła krew”)  ⇒ WiktoriaCzytaRazemZWami
ZESTAW 2 („Ja, diablica” i „Porwana pieśniarka”) ⇒ Kinga (Kinga Recenzuje)
ZESTAW 3 („Wybrani”, „Dziedzictwo” i „Zagrożeni”) ⇒ Aleksandra Mitura
ZESTAW 4 („Gra o tron” i „Metro 2033”) ⇒ Bukowa Kraina
ZESTAW 5 („Mroczne umysły”, „Nigdy nie gasną” i „Po zmierzchu”) ⇒ Tak nieidealna
ZESTAW 6 („Angelfall” i „Angelfall. Penryn i świat Po”) ⇒ Ola K.
ZESTAW 7 („Podaruj mi miłość” i „Pułapka uczuć”) ⇒ Małgorzata Jabłońska
ZESTAW 8 („Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta” i „Księga wieszczb”) ⇒ Abbadona Szeolska

Serdecznie gratuluję zwycięzcom i dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w rozdaniu! Dane do wysyłki proszę przesłać mi na adres: pomaranczowy.potwor@gmail.com. Na wiadomość czekam do 8 stycznia ;)

posty okołoksiążkowe

Festive Christmas Book Tag 🎄🎅

12:32

Salut moi Kochani!
Święta, święta, święta 💗 Cudowna atmosfera, kolędy, spotkanie z rodziną, barszcz, pierogi i oczywiście prezenty... Zdecydowanie najwspanialszy czas w roku, który warto by uczcić też na blogu. A że ostatnio niemałą popularność zyskał Festive Christmas Book Tag, stwierdziłam, że czemu nie zrobić go również u siebie. Zapraszam!

TBR

Zimowy TBR /// 2016 / 2017

14:00

Chest' kochani!
Grudzień w tym roku w wyjątkowo zawrotnym tempie przelatuje mi przez palce i ledwo ogarniam co się wokół mnie dzieje. Miałam starannie rozplanowane posty na cały miesiąc, wszystkie poprawy poukładane, wszelkie prace klasowe uwzględnione w planach, przygotowania świąteczne dokładnie zaplanowane... A tu nagle zrobił mi się jeden wielki kogiel mogiel, misz-masz i bajzel jak na Wiejskiej. To tak gwoli wstępu i drobnego usprawiedliwienia za moje nieobecności w blogosferze 😅
Ale wracając do meritum dzisiejszego wpisu. Wczoraj był pierwszy dzień kalendarzowej zimy, więc postanowiłam pochwalić się Wam listą lektur, które mam w planach przeczytać w ciągu zimowych miesięcy. (A z racji tego, że mój TBR na jesień okazał się łagodnie mówiąc zbyt ambitny, tym razem ograniczyłam się do tytułów, po które w najbliższym czasie na pewno sięgnę).
Zapraszam!

6.5 / 10

055. „Harry Potter i przeklęte dziecko” Joanne Kathleen Rowling, Jack Thorne, John Tiffany

19:58

„Harry Potter i przeklęte dziecko” to chyba jednocześnie jedna z najbardziej wyczekiwanych premier czytelniczych jak i najbardziej kontrowersyjna książka tego roku. Część osób uważa, że jest to jak najbardziej udany powrót do świata wykreowanego przez J. K. Rowling, ale są też czytelnicy, którzy twierdzą, że dramat ten można nazwać co najwyżej fanfiction i to na poziomie żenada, kilometr mułu i wodorosty. 
Po fali tych przeróżnych opinii naprawdę nie wiedziałam, czego się po najnowszym Harrym Potterze spodziewać. Szczególnie masa bardzo krytycznych opinii, sprawiła, że nie robiłam sobie jakichś większych nadziei czy zbyt wysokich oczekiwań. Podeszłam do tego dramatu w miarę na luzie, odstawiając na bok mój sentyment do świata wykreowanego przez J. K. Rowling. I wiecie co? Może „Harry Potter i przeklęte dziecko”  ma wiele wad oraz wybitnie nie jest tym, czego bym oczekiwała po ósmym tomie Pottera, ale naprawdę mi się ta książka spodobała. I czego jak czego, ale lektury tego dramatu naprawdę nie żałuję.

7 / 10

054. „Więzień nieba” Carlos Ruiz Zafon

12:03

Carlos Ruiz Zafon to jeden z tych pisarzy, o których słyszał KAŻDY. Nie ważne, czy jesteś ultraksiążkoholikiem, czy czytasz jedną powieść rocznie - na pewno gdzieś kiedyś mignęło Ci jego nazwisko. A jeśli siedzisz już trochę w książkowej blogosferze, to na pewno natknąłeś się na niejedną recenzję „Cmentarza Zapomnianych Książek”.
I jak zwykle bardzo chciałabym móc się wyłamać z kręgu powszechnego uwielbienia (tak, trochę przesadzam) tejże serii... Ale zwyczajnie nie mogę. Po lekturze „Cienia wiatru” oraz „Gry anioła” byłam po prostu zakochana w XX-wiecznej Barcelonie z opowieści Zafona oraz w cudownym klimacie tychże książek. Chciałam od razu wziąć się za następny tom, ale niestety nie miałam go pod ręką, a kiedy już „Więzień nieba” trafił na moją półeczkę, postanowiłam wstrzymać się trochę z jego lekturą. Zwyczajnie nie miałam w tamtej chwili na niego ochoty.
W końcu wyszło tak, że "ochota" naszła mnie dopiero teraz, czyli rok po lekturze poprzednich tomów. Niestety, pan Zafon tym razem nie usatysfakcjonował mnie w stu procentach...
!RECENZJA NIE ZAWIERA SPOILERÓW DOT. POPRZEDNICH CZĘŚCI CYKLU!