6.5 / 10

055. „Harry Potter i przeklęte dziecko” Joanne Kathleen Rowling, Jack Thorne, John Tiffany

19:58

„Harry Potter i przeklęte dziecko” to chyba jednocześnie jedna z najbardziej wyczekiwanych premier czytelniczych jak i najbardziej kontrowersyjna książka tego roku. Część osób uważa, że jest to jak najbardziej udany powrót do świata wykreowanego przez J. K. Rowling, ale są też czytelnicy, którzy twierdzą, że dramat ten można nazwać co najwyżej fanfiction i to na poziomie żenada, kilometr mułu i wodorosty
Po fali tych przeróżnych opinii naprawdę nie wiedziałam, czego się po najnowszym Harrym Potterze spodziewać. Szczególnie masa bardzo krytycznych opinii, sprawiła, że nie robiłam sobie jakichś większych nadziei czy zbyt wysokich oczekiwań. Podeszłam do tego dramatu w miarę na luzie, odstawiając na bok mój sentyment do świata wykreowanego przez J. K. Rowling. I wiecie co? Może „Harry Potter i przeklęte dziecko”  ma wiele wad oraz wybitnie nie jest tym, czego bym oczekiwała po ósmym tomie Pottera, ale naprawdę mi się ta książka spodobała. I czego jak czego, ale lektury tego dramatu naprawdę nie żałuję.

6.5 / 10

048. Prawo Mojżesza - Amy Harmon

11:33

Inność zwykle wzbudza niepokój. Ktoś, kto nie zachowuje się tak jak wszyscy i spogląda na świat z innej perspektywy, często jest w najlepszym wypadku traktowany z rezerwą. W najgorszym wypadku inni mają go za czubka. I Prawo Mojżesza opowiada właśnie o nie do końca „normalnym”, pękniętym chłopaku oraz o dziewczynie, która za wszelką cenę chce go posklejać. Jest to też książka o pierwszej miłości, która może przetrwać nawet długą rozłąkę... Czyli, nie bójmy się tego słowa, typowa powieść New Adult, na której temat napisano naprawdę góry pochlebnych recenzji.
I sama chętnie bym się Prawem Mojżesza pozachwycała, ale, niestety, nie mogę.

6.5 / 10

006. "Pół króla" - Joe Abercrombie

19:39

Książka Pół króla rzuciła mi się w oczy podczas jakiejś wyprzedaży. Pamiętam, że zafascynował mnie opis z tyłu okładki, a naklejka z napisem >>-20%<< zrobiła resztę. Jednak, gdy emocje opadły zaczęłam trochę żałować. Okładka straciła swój urok, opis tajemniczość, a mój portfel nie aż tak małą sumę pieniędzy. Moje zainteresowanie zmalało i powieść trafiła na półkę. Dopiero niedawno zdecydowałam się wziąć się do jej lektury. I muszę przyznać, że jednak się cieszę iż ta pozycja trafiła w moje łapki.