7 / 10

038. Big Red Tequila - Rick Riordan

15:30

Rick Riordan. To nazwisko chyba już na zawsze będzie mi się kojarzyło z Percym Jacksonem, rodzeństwem Kane i Magnusem Chasem, czyli ogólnie rzecz ujmując - z wszelaką mitologią w luźnym wydaniu. Muszę przyznać, że przyżyłam pewien szok, gdy dowiedziałam się, że nasz poczciwe wujek Rick napisał jakiś  k r y m i n a ł. Pasowało mi to do niego jak pięść do oka, ale postanowiłam, że chociażby z czystego sentymentu warto sprawdzić, jak ten autor wypadł w czymś niemłodzieżowym i niezwiązanym z mitami. Idąc za ciosem, gdy tylko powieść znalazła się w moich łapkach, ochoczo wzięłam się za lekturę.
I wujek Rick jak zwykle mnie nie zawiódł.

5 / 10

015. "Porwana pieśniarka" Danielle L. Jensen

15:37

Już od dawna nie mogłam doczekać się sięgnięcia po Porwaną pieśniarkę. Naprawdę, słowo harcerza! (Nie, nie jestem harcerką. Ale chciałabym być!). Ta przewspaniała okładka przyciągała mnie jak magnes. A po obejrzeniu baaardzo pozytywnej recenzji tejże książki na kanale Anity z Book Reviews By Anita, nawet nie brałam pod uwagę możliwości, że się zawiodę. No bo jak! Jak to mogłoby być możliwe?... A więc radośnie, z ogromnym entuzjazmem, ale też niezbyt wybujałymi oczekiwaniami, zabrałam się do lektury.
I co tu dużo mówić. A jednak się zawiodłam.

7 / 10

013. "Miecz Lata" Rick Riordan

20:47

Kiedy tylko dowiedziałam się, że Rick Riordan napisał książkę z elementami mitologii nordyckiej, to już wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie zrozumcie mnie źle - moja wiedza na temat wierzeń naszych starych znajomych Wikingów ogranicza się do wiadomości wyniesionych z filmów o Thorze. Co nie zmienia faktu, że mity skandynawskie zawsze wydawały mi się ciekawsze od greckich. A po lekturze Miecza Lata mam ogromną ochotę zapoznać się z nimi dokładniej!