7.5 / 10

066. „Silver. Trzecia księga snów” Kerstin Gier | bez spoilerów dotyczących poprzednich części

13:12


Pani Kerstin Gier chyba rzuciła na mnie swój urok. Jestem po uszy zakochana w jej książkach! Nie ma drugiej takiej autorki, której powieści połykałabym tak szybko, z taką przyjemnością i do tego mając podczas lektury takiego banana na twarzy. Wszelkie jej pozycje są dla mnie czystą rozrywką, która pozwala na chwilę zapomnieć o otaczającym mnie świecie i w stu procentach zagłębić się w opowiadanej historii.
Właśnie dlatego tak niecierpliwie wyczekiwałam na premierę finału trylogii opowiadającej o przygodach Liv Silver i jej znajomych. Wręcz umierałam z ciekawości, w jaki sposób autorka zakończy tę serie! Z drugiej strony troszkę obawiałam się, że tak jak według mnie w Trylogii czasu tej autorki, ostatni tom będzie słabszy niż te poprzednie. No i coś w tym niestety jest, że ostatnie tomy nie są specjalnością pani Gier.... 

7 / 10

051. Silver. Druga księga snów - Kerstin Gier

16:45

Czy istnieje ktoś jeszcze na tym ziemskim padole, kto nie słyszałby o najnowszej serii autorki Trylogii czasu, w której to sny wiodą prym?... Jeżeli tak, to ja nie wiem, gdzie on błądzi w tych "internetach", ale chyba od dawna nie zaglądał do książkowej części blogosfery. Od kilku miesięcy praktycznie ze wszystkich stron atakują nas pozytywne opinie dotyczące serii o przygodach Liv Silver. A ja dziś chciałabym Was zaprosić właśnie na recenzję drugiego tomu Trylogii snów. Jednakże zanim wyruszymy na powrót do krainy snów najpierw upewnijcie się, że siedzicie wygodnie, a Wasza wyobraźnie nie szwankuje i w razie potrzeby w okamgnieniu możecie stać się jaguarem czy podmuchem wiatru. Ważka też może być. Nie zapomnijcie tylko o przedmiocie, należącym do osoby, do której snu chcecie się dostać. Bez niego nie przejdziecie przez jej drzwi...

7.5 / 10

039. Silver. Pierwsza księga snów - Kerstin Gier

15:09

Kerstin Gier do tej pory była w Polsce znana jedynie ze swojej szeroko zachwalanej Trylogii czasu opowiadającej o podróżach w czasie. Sama miałam okazję czytać te książki podajże dwa lata temu i byłam nimi naprawdę zachwycona. Chyba więc nikt się nie zdziwi tym, że na kolejną powieść tej autorki czekałam ze sporą niecierpliwością. Niestety, emocje po lekturze  trylogii o Gwendolyn i Gideonie już dawno opadły i zdążyłam zapomnieć o tej niemieckiej autorce. Finał tego był taki, że do Silver. Pierwszej księgi snów podchodziłam bardzo sceptycznie i przez pewien czas wahałam się czy w ogóle po tę powieść sięgnąć. W końcu jednak postanowiłam nabyć i przeczytać najnowszą powieść Gier. Ba! Specjalnie nawet unikałam wszelkich jej recenzji, nawet nie wgłębiałam się w opis fabuły.
A teraz siedzę przy kompie i nie mam bladego pojęcia od czego zacząć swoje zachwyty nad nową książką pani Gier.