4 / 10

028. Marsjanin - Andy Weir

20:15

Bardzo rzadko sięgam po książki o kosmosie. Właściwie to Marsjanin jest chyba pierwszą przeczytaną przez mnie książką, której akcja nie dzieje się na Ziemi, albo ewentualnie w wymyślonym świecie. Po prostu nie interesują mnie te klimaty, a szkoda, bo ostatnio robią się coraz popularniejsze. Postanowiłam więc przełamać moją niechęć do tego nietypowego miejsca akcji jakim jest kosmos. A jaka inna powieść niż zachwalany przez wszystkich Marsjanin Andy'ego Weira?...
I muszę przyznać, że po jego lekturze zabrakło mi słów.

8 / 10

010. "Ember in the Ashes. Imperium ognia" - Sabaa Tahir

21:51


Drodzy państwo! Chyba już wyznawałam Wam swoją niesłabnącą miłość do powieści fantastycznych, równie gorącą jak ogień w którym wytapiana jest serrańska stal.
A więc jak mogłam obojętnie przejść obok debiutu pani Saby Tahir, którym zachwyciła tylu czytelników w Polsce i zagranicą? O której większość ludzi wypowiada się w samych superlatiwach? Czy książka ta zasłużyła na te laury? Jakim cudem nie zginęła w tłumie, tak licznych, młodzieżówek?


8 / 10

009. "Love, Rosie" Cecelia Ahern

18:04



Nigdy nie byłam amatorką powieści obyczajowych oraz romansów. Szczególnie tych trochę poważniejszych. Po prostu tego typu historie zawsze szybko mnie nudzą. Sięgam po nie sporadycznie, tylko jeśli mam naprawdę dobry powód. 
No i właśnie miałam naprawdę dobry powód do przeczytania Love, Rosie - jeszcze ani razu nie spotkałam się z żadną złą opinią na jej temat. Wszyscy wychwalają ją pod niebiosa i leczą po niej książkowego kaca. Miałam nadzieję, że i ja dam się jej zauroczyć.