posty informacyjne

Ladies and gentlemen! I'm coming back!!!

12:31

God dag!
Żyję. Ledwo, bo ledwo, ale żyję.
Właśnie udało mi się na chwilę wygrzebać spod ton zadań domowych z matematyki, kserówek z angielskiego, ćwiczeń z niemieckiego, lektur na historię, ćwiczeń z chemii, biologii i fizyki, prasówek na przedsiębiorczość, wos i wok... I dochodzę do wniosku, że życie jednak nie jest takie piękne.

Będę szczera. Wiedziałam, że liceum, a zwłaszcza pierwsza klasa, to ostra harówa... Ale nie wiedziałam, że będzie aż tak źle. Powiedzmy, że pierwsze miesiące w tej zacnej instytucji były niczym kubeł zimnej wody. 
Ostatnio odnoszę wręcz wrażenie, że już nic nie robię w swoim życiu poza uczeniem się i spaniem. 

Co za tym idzie musiałam postanowić, co dalej z blogiem. Po długich godzinach rozważania wszystkich rozwiązań oraz ich wad i zalet, postanowiłam go reaktywować. Ktoś się mnie może zapyta: „Ale jak to? Czasu nie masz, tylko śpisz, jesz i kujesz, a będziesz jeszcze bloga prowadzić?!?!”.
A i owszem.
Z prostego powodu.
Jak nie wrócę do czytania i blogowania to w ciągu najbliższego miesiąca trzeba mnie będzie wysłać do wariatkowa. 

W tym momencie wypadałoby Was przeprosić za moją nieobecność. A więc przepraszam. Nie mogę zagwarantować, że to się nie powtórzy, choć bardzo chciałabym, żeby Książkoholizm Postępujący działał prężnie. Niestety, jak to mówiła moja eks-nauczycielka biologii: „Life is brutal”.
I tak pozostaje się cieszyć, że nie wybieram się na medycynę...

Teraz natomiast chciałabym pokazać Wam, co dokładnie teraz porabiam. 


CO  TERAZ  CZYTAM?

Bardzo dobre pytanie. Zaczęłam czytać tak wiele książek, że już sama się w tym pogubiłam. Wszystko przez nawał nauki i marazm jesienny. Poza tym, zacząć książkę jest prosto. Ze skończeniem jest trudniej, zwłaszcza gdy ma się predyspozycje do szybkiego nudzenia się daną historią.
Ogółem w tej chwili jestem w trakcie czytania sześciu książek (↑), a kolejne pięć podczytuje (↓). Nie wiem, jak wybrnąć z tej sytuacji. 

Na pewno chcę jak najszybciej skończyć „Chłopca na szczycie góry”, „Traktat o łuskaniu fasoli” i tom pierwszy „Nędzników”. Powoli jakoś się wygramolę się z tego kryzysu, ale to pewnie trochę potrwa.




ZAKUP  ROKU  -  CZYTNIK

Tak, w końcu dojrzałam do tej decyzji. Zawsze broniłam się przed ebookami rękami i nogami, ale kwestie finansowe zmusiły mnie do ponownego rozpatrzenia tej sprawy. Jak widać na załączonym obrazku ostatecznie zdecydowałam się.

I wyszło na to, że się w nim zakochałam. Lekki, prosty w obsłudze, można go wziąć wszędzie... Niestety, wcale nie pomógł mi wygrzebać się z czytelniczego impasu. Właściwie przez dostęp do Legimi jeszcze go spotęgował... Choć w sumie lepiej mieć za dużo książek do czytania niż za mało.

Jest to zakup praktycznie nowy, bo dostałam go w swoje łapki ledwie tydzień temu. Może za jakiś czas zrobię oddzielnego posta na temat ebooków, ale raczej nie w ciągu najbliższego miesiąca.


HISTORIA  MOJA  MIŁOŚĆ

Liceum wcale nie obrzydziło mi tego przedmiotu (jak na razie). Ale jest na dobrej drodze.
Właśnie przygotowuję się do olimpiady tematycznej o historii Polski od 1887 do 1922 i jestem dobita ilością książek, jakie muszę sobie przyswoić... To, co macie u góry, to dopiero początek XD 

Jednak nie będę ukrywać, że zwyczajnie lubię te klimaty. Nie podjęłabym się tego, gdyby nauka historii nie sprawiała mi przyjemności. Wiem, że może się to wydawać dziwne, ale ja w tych tematach naprawdę czuję się jak ryba w wodzie i siedzenie nad tym daje mi mnóstwo satysfakcji.


JĘZYKI  -  NOWA  PASJA

Tak się składa też, że ostatnio zakręciłam się wokół nauki języków. Stwierdziłam, że jest to coś na tyle ważnego w kontekście mojej przyszłości, iż należałoby się ostro wziąć za sprawę.

Angielski nigdy nie sprawiał mi kłopotu, ale chcę sobie ugruntować słownictwo i przećwiczyć gramatykę. A poza tym, lubię ten język.

Niemiecki z kolei po prostu stanął mi na ambicji. Uczę się go od czwartej klasy podstawówki, a czuję się, jakbym nie ruszyła przez te blisko siedem lat z miejsca. Postanowiłam zmienić ten stan rzeczy i obecnie ciężko pracuje nad swoim słownictwem i gramatyką. Choć muszę przyznać, że deklinacja w tym języku dalej stanowi dla mnie czarną magię.

Natomiast włoski zafascynował mnie, gdy ostatnio miałam okazję być we Włoszech. Pokochałam  go od pierwszego usłyszenia, a że kursy są strasznie drogie, czasochłonne i niestety ciężko dostępne w moim mieście, postanowiłam zainwestować w samouczki. Obecnie trochę go zaniedbałam przez nawał nauki, ale będę szczera - nie uczę się go na wyścigi, a dla przyjemności. 

Ponadto zaczęłam uczyć się cyrylicy i obecnie ją ćwiczę pisząc w niej polskie wyrazy. Robię to oczywiście z myślą o rosyjskim, ale najpierw chcę ogarnąć podstawy włoskiego, a dopiero potem brać się za kolejny język.


... SZKOŁA -,-'

Czyli niszczyciel wszelkich szczytnych planów i idei. Powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie darzyłam tej instytucji tak głęboką nienawiścią. Zwłaszcza, że nie rozumiem sensu umieszczania w naszym planie przedmiotów po kroju przedsiębiorczości, woku czy edb. 

Nie mogę się już doczekać końca pierwszej klasy - w drugiej klasie odchodzą mi z planu wszystkie przedmioty, z których nie zdaję matury. Już się cieszę, że w przyszłym roku nie będę musiała przejmować się fizyką i chemią. 

Dodam, że troszkę się opuściłam w nauce. Ale co ja mogę, ze doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny, a jeść, spać i czytać trzeba. Poza tym doszłam do wniosku, ze trzeba się skupić na przedmiotach-priorytetach, czyli takimi, z którymi wiążę swoją przyszłość. Oczywiście, nie zamierzam schodzić poniżej pewnego poziomu, ale o świadectwie z paskiem to mogę zapomnieć.
Mimo nawału pracy, wracam. Permanentnie, nieodwołanie. Chcę wskrzesić tego bloga, chcę żeby działał i się rozwijał. Podejrzewam, że posty nie będę się pojawiały częściej niż raz na tydzień, ale będę dążyć do dwóch wpisów tygodniowo... Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Możliwe też, że pojawią się jakieś posty odnośnie historii, szkoły i języków. Mam nadzieję, że one też się Wam spodobają :) Oczywiście, dalej będzie to blog w 99,5% książkowy ;)

W każdym razie warto to podkreślić to jeszcze raz:
Książkoholizm Postępujący wraca!

posty okołoksiążkowe

Jesienny TBR /// 2017

11:07

Ciao kochani!
Wrzos rozkwitł, liście zaczęły nagle żółknąć, a na dworze zrobiło się zimno. Czas pogodzić się z nieuniknionym - jesień nadeszła. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak tylko zawinąć się w ciepły kocyk, zaparzyć sobie gorącej herbaty z miodem i czytać... To znaczy w przerwach między uczeniem się i odrabianiem lekcji.
W każdym razie, dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić listą tytułów, które bardzo, ale to bardzo, chciałabym przeczytać w nadchodzących miesiącach. Jak zawsze pewnie lista okaże się zbyt ambitna, zwłaszcza że właśnie rozpoczęłam naukę w liceum i jestem w zupełnie nowej dla mnie sytuacji, no ale wiecie... Ja już taka jestem. Zaplanuję nie wiadomo ile a w końcu realizuje w porywach połowę (choć wakacyjny TBR poszedł mi całkiem nieźle...). I tak zaczynam się coraz bardziej pilnować ;)
Zapraszam 😍

podsumowania

Podsumowanie lipca i sierpnia 2017

17:44

Salut kochani!
Wakacje dobiegły końca, słodkie lenistwo się skończyło, czas do roboty. Pozostaje tylko zazdrościć studentom... Muszę się Wam jednak przyznać do pewnej rzeczy. Mianowicie strasznie się cieszę, że mój tegoroczny "urlop" dobiegł końca. W ogóle w tym roku doszłam do wniosku, że wakacje źle na mnie działają i lepiej byłoby dla mnie gdyby były zdecydowanie krótsze, ale to temat na zupełnie innego posta.
Najgorsze jest to, że przez ostatnie dwa miesiące bardzo się rozleniwiłam, co niestety odbiło się na blogu. Wiem, że zawaliłam sprawę, no ale chyba potrzebowałam troszkę odpuścić z blogowaniem i skupić się na innych rzeczach. Jednak zapewniam, że we wrześniu będzie lepiej... Tak, wiem, pisałam to samo w czerwcu i totalnie nic  tego nie wyszło, ale tym razem nie rzucam słów na wiatr. Zresztą, przekonacie się 😉. Ale dzisiaj chciałabym się Wam pochwalić tym, co udało mi się przeczytać oraz kupić w lipcu i sierpniu. A troszkę tego było... 😊

posty okołoksiążkowe

Moje wakacyjne buki 2017

18:37

Salut kochani!
Dzisiaj mam dla Was troszkę spóźniony post o książkach, które planuję przeczytać przez najbliższe miesiące. Spóźnił się, bo miałam lenia (hej, przynajmniej jestem szczera!). Miałam spore wątpliwości, czy w ogóle go publikować - jest już troszkę "po sezonie" na takie notki - ale w końcu doszłam do prostego wniosku. A o oto on: Jeżeli opublikuję tę listę, to będę się jej bardziej trzymać. Bo wiecie jak to u mnie wygląda, może nawet znacie to z autopsji - najpierw robię sobie długaśną listę książek do przeczytania... A potem czytam zupełnie co innego.
Oczywiście, że tak też można i najważniejsze to czytać to, na co ma się ochotę, ale jednak w tym roku chcę chociaż raz w życiu zrealizować (chociaż po części) to, co sobie założyłam. I tyle.
Więc wybrałam sobie szesnaście pozycji, na których przeczytaniu naprawdę bardzo mi zależy. A teraz zamierzam Wam je przedstawić ;)

podsumowania

Podsumowanie maja i czerwca 2017

14:39

Servus moi kochani!
Żyję. Serio. Nic mnie nie zjadło ani nie połknęło.
Wiem, że ostatnio haniebnie zaniedbałam świat internetów, no ale bądźmy szczerzy - każdy z nas ma też swoje życie w realu. I jakby nie było to ono jest ważniejsze. Niemniej, już wracam do czynnego blogowania. W końcu wreszcie są wakacje i wreszcie jest na to dość czasu.
Jednak, jeżeli komuś nadal po głowie kołacze się to jedno jedyne pytanie, czyli czemu zniknęłam, już śpieszę z wyjaśnieniami. A mianowicie ostatnie dwa miesiące wyczerpały mi baterie do zera. Maj i czerwiec zgotowały mi istne małe piekiełko. Działo się tyle różnych rzeczy, które wymagały mojego zaangażowania, że nie miałam nawet ochoty zasiadać przed komputerem i pisać postów. Tak, wiem, okropne.
Na szczęście, mam to już za sobą. Za to przede mną dwa cudowne miesiące, podczas których zamierzam czytać, ile się da, oglądać seriale, oraz nadrobić blogowych zaległości. Czy się uda? No cóż, zobaczymy ;)
Jednak puki co może wypadałoby podsumować dwa ostatnie miesiące pod względem czytelniczym. W końcu po co marudzić, skoro można pogadać o książkach? 😉

podsumowania

Podsumowanie kwietnia 2017

16:39

Cześć moi drodzy 😉
Nawet nie wiecie, jak strasznie się cieszę, że kwiecień już minął. Ubiegły miesiąc po prostu wycisnął ze mnie całą chęć do życia. Nie dość, że skumulowało się w nim wiele dla mnie ważnych, ale stresogennych, wydarzeń, to jeszcze non stop czułam, że mnie łamie w kościach. Pogoda też raczej nas nie rozpieszczała... Ja nie wiem, co ta wiosna sobie myśli -,-'
Na szczęście nieciekawa pogoda i potrzeba odstresowania się całkiem nieźle wpłynęły na mój wynik czytelniczy. Co prawda fajerwerków nie ma, ale wątpię bym przed wakacjami mogła się pochwalić dużo lepszym wynikiem, więc nie ma co narzekać 😅
Zapraszam Was na podsumowanie kwietnia!

podsumowania

Podsumowanie marca 2017

09:13

Salut moi drodzy!
Przepraszam Was za poślizg, ale marzec minął mi w tak zawrotnym tempie, że nie miałam czasu zająć się blogiem. Wiecie, nauczyciele ze wszystkich stron zarzucają nas powtórkami przed egzaminem, a do tego doszły jeszcze przygotowania do bierzmowania, kolejny konkurs historyczny oraz... moje urodziny. Zresztą przecież spodziewałam się i zapowiadałam, że tak będzie. Z tym, że nie spodziewałam się, że po tym miesiącu będę się czuła trochę jak wyżęta ścierka. Nie miałam nawet siły cieszyć się tymi pierwszymi ciepłymi dniami, które niedawno były.
Niemniej w końcu zasiadłam do komputera by zrobić podsumowanie tego masakrycznego miesiąca... I okazało się, że pod względem czytelniczym marzec był milion razy bardziej udany niż luty i styczeń.

posty okołoksiążkowe

Wiosenny TBR /// 2017

09:37

Privet moi drodzy!
Pierwszy dzień wiosny już za nami. Co prawda pogoda za oknem jeszcze zbyt wiosenna nie jest, ale za to pokazują się już krokusy, bazie i pojedyncze motylki. Tylko czekać aż w końcu zrobi się cieplej i będzie można wreszcie na stałe schować ciepłą kurtkę do szafy.
W związku z tym postanowiłam przedstawić Wam pozycje, które bardzo chciałabym przeczytać w ciągu najbliższych miesięcy. Oczywiście, plany jak zawsze są ambitne, ale tym razem jestem dobrej myśli. Wiem, rzecz jasna, że na egzaminie gimnazjalnym moja robota się nie kończy i w maju czeka mnie bój o jak najlepsze oceny na świadectwie, ale i tak mam wrażenie, że jak już będzie po 21 kwietnia, to najgorsze już minie.
Tak więc zapraszam Was na mój TBR na wiosnę 😊😀

moje przemyślenia

Projekt ustawy o jednolitej cenie książki, czyli jak zniechęcić do czytania | Plototeka

20:21

Salut moi drodzy!
Normalnie nie poruszam w internecie żadnych tematów związanych z polityką, ale tym razem nie jestem w stanie się powstrzymać. Zwłaszcza, że ta ustawa najbardziej uderza w nas - nałogowych czytelników, którzy lubią móc postawić swój egzemplarz danej pozycji na półce. I naprawdę nie poruszałabym tematu, gdyby ta ustawa naprawdę miałaby w jakiś sposób chronić dobro jakim jest literatura. 
Niemniej coś mi mówi, że twórcom tej regulacji bynajmniej nie przyświecały tak szczytne cele.

podsumowania

Podsumowanie lutego 2017

17:05

Salut moi mili!
Luty anno Domini 2017 to był chyba najbardziej masakryczny miesiąc w moim życiu. W zasadzie większość mojego czasu poświęciłam nauce, a całą resztę... spaniu. Czytałam w zasadzie chyba tylko od czasu do czasu na przerwach i tuż przed spaniem. I to mimo tego, że w lutym miałam ferie zimowe -,-' Praktycznie ciągle albo siedziałam nad historią (ze względu na konkurs) albo nad bieżącymi lekcjami i powtórkami związanymi z egzaminami gimnazjalnymi.
Tak więc nie dość, że podsumowanie lutego jest spóźnione to jeszcze bardzo mizerne... Niemniej żeby tradycji stało się za dość stwierdziłam, że i tak je dla Was wykonam. Jak to mówią nasi ulubieni zachodni sąsiedzie: Ordnung muss sein!
Zapraszam!

podsumowania

Podsumowanie stycznia 2017

13:43

Salut kochani!
Dziś mam dla Was baaaardzo spóźnione podsumowanie stycznia. Tak, wiem, już jedna czwarta lutego za nami, a ja tu jeszcze Wam o styczniu gadam, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Ostatni tydzień miałam tak zawalony, mimo że de facto dla mnie trwają ferie, naprawdę nie znalazłam chwilki, by usiąść i to podsumowanie wcześniej napisać...
W każdym razie, bez zbędnego przeciągania, zapraszam na podsumowanie stycznia 2017 ;)

posty okołoksiążkowe

Najgorsze książki 2016

18:14

Salut książkoholicy!
Nie ma nic gorszego niż zła książka. Nie dość, że czasem zabiera nam czas, który można by poświęcić na ciekawszą lekturę, to jeszcze marnuje nasze biedne oczka, które muszę patrzeć na bzdury napisane przez autora bądź autorkę. A niestety w 2016 roku natrafiłam na kilka książek, które łagodnie mówiąc wybitnie nie przypadły mi do gustu. Z drugiej jednak strony muszę przyznać, że w minionym roku było takich naprawdę wielkich czytelniczych masakr mało, bo zaledwie trzy. Niemniej postanowiłam wymienić też kilka pozycji, które były dla mnie zwyczajnym rozczarowaniem, chociaż nie były też nie wiadomo jak złe. W sumie powstała lista 7 najgorszych książek roku 2016. Powieści są ułożone od najlepszej do najgorszej. Zapraszam!

posty okołoksiążkowe

Must Read 2017

16:29

Dobry den kochani!
Nowy rok trwa już w najlepsze, więc czas najwyższy podzielić się z Wami moimi czytelniczymi planami na najbliższe dwanaście miesięcy 😊. W końcu początek stycznia to najlepszy czas na wszelkie postanowienia (które zwykle i tak później nie wypalają, ale cii...), a moim nadrzędnym celem (poza skończeniem gimnazjum z przyzwoitymi wynikami i dobrym napisaniu konkursów historycznych) jest wyczytanie jak największej ilości książek zalegających na moich półkach. Z drugiej jednak strony zamierzam mierzyć siły na zamiary i wybrałam 51 książek, na których przeczytaniu zależy mi najbardziej. 
Zapraszam!

posty okołoksiążkowe

Najciekawsze premiery 2017

21:32

Privet kochani!
Rok 2017 zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie, zwłaszcza pod względem literackim. Jedno jest pewne - na pewno ciekawych premier wydawniczych nie zabraknie. A ja jako rasowa książkowa zakupoholiczka mam całą długaśną listę powieści, których premiery nie mogę się szczególnie doczekać. Po prostu już nie mogę się doczekać, żeby móc dostać te powieści w swoje łapki. 
Postanowiłam się więc z Wami podzielić dwunastoma najciekawszymi moim zdaniem nowościami wydawniczymi, które pojawią się w księgarniach w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Zapraszam 😉

podsumowania

Podsumowanie grudnia 2016 | Bookhaul grudzień 2016

18:59

Chest' moi drodzy!
Tak, wiem, że mamy już 2017, ale cofnijmy się jeszcze na chwilę myślami do minionego miesiąca, czyli grudnia 2016. A trzeba przyznać, że był to naprawdę świetny miesiąc pod względem książkowym. Sporo wolnego czasu, święta... Co prawda, wiązało się to z wieloma obowiązkami rodzinnymi, ale przynajmniej w szkole zrobiło się troszkę luźniej. Dzięki temu, w końcu mogę być w pełni dumna ze swojego czytelniczego wyniku 😊
Zapraszam!

podsumowania

Podsumowanie roku 2016 | Najlepsze książki 2016

21:50

Privet kochani!
Rok 2016 minął jak z bata strzelił i mimo moich (jak zwykle) wybujałych ambicji (a'la nauczę się chińskiego i łotewskiego, a jak starczy czasu to jeszcze aramejskiego) okazał się całkiem przyzwoitym i zwyczajnym rokiem. Z drugiej strony, to chyba zawsze się tak dzieje - na początku roku człowiek ma plany po kroju kolonizacji Marsa, a już w kwietniu marzy tylko o tym, by dobrnąć do wakacji. Działo się sporo, ale w sumie nic aż tak szczególnego też nie miało miejsca. Po prostu, kolejny rok życia, może troszkę bardziej pracowity, ale w sumie najzwyklejszy w świecie.
Inna sprawa, że najpewniej właśnie rok 2017 okaże się zdecydowanie bardziej przełomowy pod naprawdę wieloma względami. Czeka mnie sporo wyzwań, ale może na razie nie wybiegajmy w przyszłość i skupmy się na tym, co już niestety (albo i stety) minęło ;)

posty okołoksiążkowe

Festive Christmas Book Tag 🎄🎅

12:32

Salut moi Kochani!
Święta, święta, święta 💗 Cudowna atmosfera, kolędy, spotkanie z rodziną, barszcz, pierogi i oczywiście prezenty... Zdecydowanie najwspanialszy czas w roku, który warto by uczcić też na blogu. A że ostatnio niemałą popularność zyskał Festive Christmas Book Tag, stwierdziłam, że czemu nie zrobić go również u siebie. Zapraszam!

posty okołoksiążkowe

Świąteczne booki, czyli poradnik prezentowy 🎄🎅

15:02

Hola moi drodzy!
Dziś postanowiłam zabawić się w małego doradcę św. Mikołaja i przedstawić Wam mój subiektywny przegląd książek, które zdecydowanie zasługują na to by znaleźć się pod choinką. Mam nadzieję, że mój skromny poradnik pomoże Wam znaleźć coś ciekawego dla Waszych bliskich i zaoszczędzić trochę czasu na przeszukiwaniu stron internetowych w poszukiwaniu ciekawych powieści, zwłaszcza że w grudniu raczej nie mamy w nadmiarze wolnego czasu ;)
Zapraszam!

podsumowania

Podsumowanie listopada 2016

20:27

Salut kochani!
Grudniu... Czy ty przypadkiem nie przyszedłeś ZA WCZEŚNIE?! To jest nie do pomyślenia - jakim cudem listopad minął tak szybko? Niech mi to ktoś, proszę, wyjaśni... Mam wrażenie jakbym dosłownie chwilę temu pisała post podsumowujący październik, a już muszę brać się za podsumowanie listopada... To jest przerażające, jak szybko czas leci, gdy człowiek ma tak wiele na głowie!
Niemniej przechodząc już do sedna sprawy. Listopad to jest moja jedna wielka czytelniczo-blogowa porażka. Szkoła i konkursy historyczne przygniotły mnie i właściwie w tymże poście zobaczycie tego smutne skutki.
Zapraszam!

Literacki Rozkład Jazdy

Literacki Rozkład Jazdy /// Listopad 2016

19:34

Salut kochani!
Dziś zapraszam Was na pierwszego posta z nowej serii na moim blogu pod tytułem Literacki Rozkład Jazdy. W skrócie jest to moja subiektywna lista najciekawszych premier na dany miesiąc. Mam nadzieję, że wybaczycie mi fakt, iż ten post pojawia się dopiero dzisiaj, a nie na samym początku miesiąca, ale, jak już pisałam w podsumowaniu października, nie wyrabiam się na zakrętach. Zresztą i tak większość z wymienionych przeze mnie premier dopiero będzie miało miejsce, więc chyba nie ma w sumie tego złego ;)
Zapraszam!