Social Media Book Tag

Dziś, zgodnie z obietnicą, przychodzę do was z postem nierecenzyjnym, a mianowicie z tagiem, który chciałam wykonać od dłuższego czasu. Podpatrzyłam go na BookTubie (po raz pierwszy u Darki z Więcej Książków) i od razu stwierdziłam, że MUSZĘ go wykonać.
Same pytania zgapiłam z Książkowni.
Zapraszam!


1. TWITTER - moja ulubiona krótka książka

Zdecydowanie Oskar i pani Róża Erica-Emmanuela Schmitta. Jest to pierwsza doroślejsza książka w której się zakochałam. Czytałam ją już miliard razy, ale za każdym kolejnym podejściem czuję jakbym odkrywała tą historię na nowo. 
Oskar i pani Róża jest też lekiem na wszelkiego rodzaju moje smutki i niemoce. Nie umiem tego wyjaśnić. Po prostu kiedy zaczynam tę książkę smutna, kończę ją z nową nadzieją oraz zapałem, żeby jak najlepiej wykorzystać czas, jaki mi pozostał.


2. FACEBOOK - książka, którą czytał każdy i poczułeś presję, aby ją przeczytać

Pierwszą książką, która przyszła mi na myśl był Szklany Tron Sary J. Maas. Oczywiście, był to nacisk ze strony blogosfery. Tyyyyle pozytywnych opinii i zachwytów! Któż, by się nie ugiął! I muszę przyznać, że zdecydowanie nie żałuję, choć nie zakochałam się w tej historii aż tak mocno jak większość blogo- i vlogosferowago bractwa. Ale i tak moi drodzy: TEAM CHAOL FOREVER (a Dorian jest mój!).

3. TUMBLR - książka, którą przeczytałeś zanim to się stało popularne

Niestety, nic nie przychodzi mi do głowy. Zwykle czytam książki dopiero jak już jest o nich naprawdę głośno.

4. MYSPACE - książka, którą nie pamiętasz czy Ci się podobała, czy nie
(Eeee... co to MySpace?...)

Rzadko zapominam, co sądziłam o danej książce, ale jeden taki przypadek ciągle chodzi mi po głowie - Legenda. Rebeliant Marie Lu. Pamiętam mniej więcej o czym była ta książka, pamiętam jej okładkę, nawet to, że była prowadzona z dwóch perspektyw, ale naprawdę nie pamiętam, czy mi się podobała. Może powinnam ją przeczytać po raz drugi?...

5. INSTAGRAM - książka, która była tak ładna, że musiałeś zrobić jej zdjęcie
Jakieś pytania? Nie? To lecimy dalej!


6. YOUTUBE - książka, której ekranizację chciałbyś obejrzeć

Bardzo rzadko oglądam filmy - po połowie seansu, zwykle mam dość i zaczynam się nudzić jak mops. Zdecydowanie wolę seriale. A więc raczej nie tyle przeniesienie na duży ekran co na mały. A muszę przyznać, że z dziką ochotą obejrzałabym serial oparty na Kasacji Remigiusza Mroza. Pomyślcie: ta cała jazda bez trzymanki przeniesiona na mały ekran, a do tego dawkowana w małych porcyjkach raz w tygodniu. To byłby hit! Ludzie wyczekiwaliby kolejnego odcinka! Chociaż, aż strach pomyśleć co by się mogło stać z naszą wspaniałą Kasacją, gdyby te polskie, telewizyjne tęgie głowy od marketingu przerobiły ją na tasiemca... Nie chcę nawet sobie tego wyobrażać!


7. GOODREADS - książka, którą polecam wszystkim

Jest wiele książek, które chciałabym, aby każdy przeczytał. Jednak na szczycie mojej listy (nawet nad Harry'm Potterem!) figuruje Światło, którego nie widać Anthony'ego Doerra. Chyba nie muszę nic dodawać. Po prostu ta książka jest genialna i KAŻDA osoba na świecie POWINNA ją przeczytać. Amen.
Ale jest jeszcze druga pozycja, o której chciałabym wspomnieć przy okazji tego zadania. A są nią Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego, opowiadające o losach Alka, Zośki i Rudego. Uważam, że tę książkę powinien znać każdy młody Polak i każda młoda Polka. Bo jest niesamowita i, co najważniejsze, p r a w d z i w a. Jeszcze nie spotkałam osoby, w której ta książka nie poruszyłaby jakiejś czułej nuty. (Czy tylko ja, mimo, że wiedziałam przecież jak się kończą losy bohaterów, ryczałam jak opętana, gdy ginęli?...)


Koniec.
Mam nadzieję, że TAG wam się podobał ;)
Ja nominuję, każdego kto ma ochotę na jego zrobienie.
Pa! I niech Moc będzie z Wami ;)

13 komentarzy:

  1. "Szklany tron" rzeczywiście stał się ostatnio bardzo popularny, więc wstyd mi się nawet przyznawać, że jeszcze go nie przeczytałam ;) Natomiast "Światło, którego nie widać" czeka już na mojej półce i zgadzam się całkowicie, iż wydanie jest cudowne!
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
  2. No dobra, dobra, przeczytam to "Światło, którego nie widać", ale.. ale na HP? Nie dowierzam.

    MySpace to taki portal społecznościowy przed fejsbukiem ;), "uboższy", ale też bardzo popularny jakieś 8-9 lat temu.

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie wolę "Kamienie.." od "Światła..", gdyż czytanie tej drugiej książki było dla mnie męczarnią.
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm Kamienie na szaniec bardzo mi się podobały tylko opisy czasami mnie nudziły,mam w planach Światło którego nie widać. Szklany tron bardzo mi się podobał, głównie ze względu na główna bohaterkę (silna, umiąca sie postawić kobieta) :) mam w planach drugą część Szklanego tronu :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie mogę się zdecydować do którego team przynależę :( Uwielbiam i Doriana i Chaola. Na razie przeczytałam tylko tom pierwszy, mam nadzieję, że wreszcie się zdecyduję, bo czuję się rozdarta :D
    Obiecuję, że przeczytam Światło którego nie widać, tylko najpierw muszę je upolować :D
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, czuję się jak przestępca, oglądając o Oskarze tylko film. Nauczycielka nam kiedyś włączyła na religii i wydał się mi całkiem intrygujący, ale nigdy nie sięgnęłam po książkę, sama nie wiem dlaczego - poczekam, aż sama wpadnie mi w ręce ;)
    Pfff, a ja jeszcze nie czytałam "Szklanego tronu"! Powoli zaczynam mieć dość tej książki, bo skoro wszystkim się tak podoba, to ja pewnie znajdę w niej jakies błędy ;P
    Czy "Rebeliant" nie zostal czasem napisany przez Marie Lu? Nie wtrącam się, ale tak tylko mówię :D
    Zapraszam do mnie na recenzję cudownego "Tease" Amandy Maciel!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam się do tego, że nie przeczytałam jeszcze książki "Oskar i pani Róża". Jest ona na mojej liście ale jakoś jeszcze nie miałam okazji ku temu, aby po nią sięgnąć. Ja zazwyczaj czytam książki, które już w jakimś stopniu stały się popularne. A to dlatego, że teraz wszystkie książki mają świetną promocję. Ja robię zdjęcia wszystkim książką, bo wszystkie są piękne. Nawet jeśli okładka jest brzydka to przecież wnętrze może być piękne. O tak "Kamienie na szaniec" powinien znać zdecydowanie każdy. Ja do tego dodałabym jeszcze książkę "Duma i uprzedzenie" ze względy na to, że jest to klasyka romansu, która idealnie pokazuje nam realia dziewiętnastowiecznej Anglii :)
    Pozdrawiam,
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. "Światło, którego nie widać" ma zarówno piękną okładkę, jak i wnętrze. Uwielbiam tą książkę ♥
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą - "Światło, którego nie widać" jest genialną powieścią :)
    Jeśli chodzi o "Szklany tron", to ja do tej pory nie opowiedziałam się, za żadną ze stron. Pod tym względem jestem bardzo niezdecydowana ;)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesteś kolejną osobą, która zachwyca się nad ''Światłem, którego nie widać''. Ta książka zbiera tak pochlebne opinie, że muszę w końcu po nią sięgnąć. Tym bardziej, że czeka już jakieś dwa miesiące na mojej półce. Poza tym bardzo przyjemny w odbiorze tag !

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. "Światło którego nie widać" mam już na swojej półce i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po tę książkę. Jeśli na Twojej liście jest nawet nad Harrym, to musi być świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie też się zastanawiam co to jest MySpace... "Porwana pieśniarka" ma rzeczywiście piękną okładkę, więc aż zal nie zrobić zdjęcia. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  13. "Światło, którego nie widać" paradoksalnie widać wszędzie, chyba w końcu skuszę się i ja :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.