014. "Tam ci będzie lepiej" Ryszard Ćwirlej

Odkąd pamiętam zawsze chętnie sięgałam po kryminały oraz powieści szpiegowskie wszelkiej maści. Ale jest jednak pewien szkopuł - zdecydowanie wolę, gdy akcja tego rodzaju książek rozgrywa się w przeszłości. Jest to naleciałość po tym jak, spędzając wakacje u dziadków, przeczytałam praktycznie wszystkie ich książki, opowiadające o dwudziestoleciu międzywojennym i PRL-u. (Wtedy też, swoją drogą, zakochałam się w Panu Samochodziku oraz twórczości Adama Bahdaja, ale o tym może kiedy indziej). W każdym razie, dla mnie dobry kryminał musi: a) rozgrywać się w czasach, gdy nie było jeszcze Internetu, komórek i tym podobnych; b) mieć dużo zwrotów akcji i trzymać w napięciu. Więc chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że obok Tam ci będzie lepiej nie mogłam przejść obojętnie.

Gdyby głupota bolała, pan umarłbyś już dawno z bólu w straszliwych męczarniach, ale na szczęście Bóg jest litościwy dla głupców i sprawia, że ci nie tylko nie cierpią, ale nawet nie wiedzą o swojej głupocie.

Przenieśmy się do Poznania z lat 20 XX wieku. Polska dopiero co odzyskała niepodległość i wygrała wojnę z bolszewikami. Komisarz policji Antoni Fischner musi się zmierzyć z niezbyt przyjemnym zadaniem. Na ulicach Poznania ktoś z zimną krwią morduje prostytutki. A jakby tego było mało w miejskim garnizonie zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie znika jeden z oficerów, którego zadaniem było rozpracowanie agentury bolszewickiej w polskim wojsku. Razem z nim zaginęły też pewne dokumenty, które pod żadnym warunkiem nie powinny wpaść w niepowołane ręce.

Zasadniczo Tam ci będzie lepiej jest naprawdę dobrą lekturą na jakieś dwa, trzy wieczory przy gorącej herbacie po ciężkim dniu w szkole. Wyraziści bohaterowie w połączeniu z ciekawą intrygą i licznymi zwrotami akcji, sprawiają, że ciężko się od niej oderwać, a dzięki niezwykłemu klimatowi niemal zupełnie zapominamy o otaczającym nas świecie. Do tego należy dorzucić parę scen kojarzących się troszkę z detektywem Bednarskim oraz bardzo dobrze zarysowanym tłem społeczno-obyczajowym i można by było się rozpływać... No dobrze, może jednak nie koniecznie.

No, ale może jeszcze najpierw wspomnę o czymś co sprawiło, że książka mnie "kupiła". A jest to gwara poznańska, której autor nie szczędzi nam od pierwszego rozdziału. Po raz pierwszy natknęłam się na taki zabieg i muszę pogratulować panu Ćwirlejowi świetnego pomysłu. Dzięki niemu, powieść nabiera jakiegoś specyficznej atmosfery, która może nie wszystkim się spodoba, ale na pewno odnajdzie grono swoich zwolenników.

Czas przejść do rzeczy, które mi się nie podobały. I pierwszym takim aspektem jest, jakby to powiedzieć... brak autentyczności. Podczas lektury ciągle nachodziły mnie myśli, że taka sytuacja w realu nigdy nie mogłaby mieć miejsca. Za dużo wypadków i zbiegów okoliczności. A z drugiej strony, aż tak dobrze nie znam się na historii - może tak absurdalne wydarzenia miały miejsce w II RP. Wiadomo, różne wypadki chodzą po ludziach. Jednak to nie zmienia faktu, że w pewnym momencie, te idealnie zgrane ze sobą działania bohaterów, zakrawały mi na działanie Matrixa.
A drugą sprawą, która mnie w tej książce wybitnie wkurzyła był wątek romantyczny. A po co on tam?! Toć, było dobrze! No niech będzie, przyznaję, był on naprawdę delikatny i nie przysłonił nam głównych wątków. Jednak, moim zdaniem, był on po prostu niepotrzebny i wprawiał mnie w zażenowanie. Z całym szacunkiem - facet po trzydziestce, były żołnierz, policjant, poważny, wydawałoby się opanowany, a przy pięknej Niemce rumieni się i plącze jak nastolatek. Boże, widzisz i nie grzmisz!

Mimo swoich wad, Tam ci będzie lepiej uznaję za jeden z lepszych kryminałów przeze mnie czytanych i już się nie mogę doczekać dalszych przygód pana Fischera. Wspaniała rozrywka i miło spędzony czas. Polecam Wam ją serdecznie! ;)


|| OCENA: 8/10 | DATA WYDANIA: 21 PAŹDZIERNIKA 2015 | LICZBA STRON: 552 STRONY | WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA ||


KSIĄŻKA PRZECZYTANA W RAMACH:

WYZWANIA KLUCZNIK 2016 ORGANIZOWANEGO PRZEZ RECENZJE AMI
KLUCZNIK: CZYTANA W ŁÓŻKU
KLUCZNIK: TRAFNY WYBÓR

WYZWANIA CZYTAM OPASŁE TOMISKA ORGANIZOWANEGO PRZEZ RECENZJE AMI

5 komentarzy:

  1. O :) skusiłaś mnie. Będę musiała się rozejrzeć za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem recenzji no i zaangażowania. Mam nadzieję że tę książkę kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również bardzo lubię kryminały, dlatego zdecydowanie jestem na tak. Z wielką chęcią sięgnę po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No no... taki kryminał to może być coś dobrego. Zachęciłaś mnie i chyba nie będę potrafiła sobie odmówić. A poza tym czuję, że książka wpasowałąby się w gusta i mamy i taty, więc complex 3 w 1 ;)
    Pozdrawiam
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym kryminale jeszcze. Może kiedyś przeczytam. ;)
    Buziaki. :**

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.