Aneta Jadowska to jedna z popularniejszych polskich autorek. Większość ludzi kojarzy jej nazwisko z cyklem o Dorze Wilk. Ja jednak po raz pierwszy spotkałam się z jej twórczością dopiero za sprawą cudownej „Dziewczyny z Dzielnicy Cudów”, czyli pierwszego tomu serii o przygodach Nikity.
Do drugiego tomu podchodziłam z ogromnym entuzjazmem. Byłam strasznie ciekawa, co tym razem czeka naszą główną bohaterkę. No i cóż moi drodzy. Nikita powróciła i to z wielką pompą.
Rok. Musiałam czekać cały długi rok na tą książkę. Od momentu zakończenia lektury „Krwi i stali”, czyli debiutu Jacka Łukawskiego, nie mogłam doczekać się chwili, gdy wrócę do świata wykreowanego przez autora. I chociaż niestety wspomnienia dotyczące przygód Arthorna i innych bohaterów już troszkę zbladły w mojej pamięci, to gdy tylko zobaczyłam drugi tom na półce w księgarni, nie mogłam się oprzeć. A potem były już tylko długie godziny spędzone na lekturze „Gromu i szkwału”, po których doszłam do wniosku, że naprawdę warto było czekać.
Uwielbiam opowiadania. Krótkie, niezobowiązujące, do łyknięcia na raz. A antologie od zawsze darzyłam ciepłymi uczuciami, choć nie mam ich zbyt wielu na koncie. Można się dzięki nim zorientować, czy warto sięgać po inne dzieła danego autora, czy nie należy marnować na niego czasu, nerwów i pieniędzy.
Nic więc dziwnego, że „Rewers” zainteresował mnie jeszcze, gdy znajdował się na liście zapowiedzi. Zwlekałam jednak z zakupem, ponieważ miałam kiepskie przeczucia. Skusiłam się dopiero, gdy znalazłam go w okazyjnej cenie, a i tak musiał swoje najpierw przeleżeć na półce.
Sięgnęłam po niego dochodząc do wniosku, że w trakcie szkolnego kociokwiku opowiadania sprawdzą się świetnie, jako przerywnik w ciągłej nauce i nie zajmą mi tyle czasu co jakakolwiek pełnoprawna powieść.
No i muszę przyznać, że przeczucia mnie nie zawiodły.
Wydaje mi się, że George'a Orwella nikomu przedstawiać nie trzeba. Ciężko mi też uwierzyć, że mogłaby istnieć osoba, która jeszcze nigdy nie słyszała o jego najpopularniejszej książce - „Roku 1984”. To chyba jedna z najbardziej przerażających powieści, jakie kiedy kiedykolwiek powstały. Protoplasta wszelkich dystopio-antyutopii. Powieść, która zainspirowała twórców „Big Brothera” (co swoją drogą jest dość ciekawe - "Hej, to jest przerażające!" - "Wyobrażasz sobie coś takiego?!" - "Nie... Czekaj, zróbmy z tego reality show!").
Od momentu, gdy skończyłam „Folwark zwierzęcy”, wiedziałam, że muszę koniecznie przeczytać również tę najbardziej znaną powieść Orwella. Liczyłam, że przeczytam ją równie szybko, co „Folwark”, i będę mogła po prostu odhaczyć ją z mojej listy pozycji do przeczytania.
Nie spodziewałam się, że będę tak przeżywać to wszystko, co się działo na jej kartach. Ta powieść mną wstrząsnęła i wprawiła w strasznie pesymistyczny nastrój. Do tego doszła kompletna niemoc. Po prostu nie umiałam się normalnie wysłowić na temat tego, co właśnie przeczytałam. Dopiero kilka tygodni po skończeniu lektury mogłam normalnie zabrać się do pisania tego posta, a i tak nie jestem pewna, czy będzie on chociaż w miarę ogarnięty.
W każdym razie zapraszam Was na moje przemyślenia dotyczące najbardziej wstrząsającej powieści, jaką kiedykolwiek przeczytałam.
Cześć moi drodzy 😉
Nawet nie wiecie, jak strasznie się cieszę, że kwiecień już minął. Ubiegły miesiąc po prostu wycisnął ze mnie całą chęć do życia. Nie dość, że skumulowało się w nim wiele dla mnie ważnych, ale stresogennych, wydarzeń, to jeszcze non stop czułam, że mnie łamie w kościach. Pogoda też raczej nas nie rozpieszczała... Ja nie wiem, co ta wiosna sobie myśli -,-'
Na szczęście nieciekawa pogoda i potrzeba odstresowania się całkiem nieźle wpłynęły na mój wynik czytelniczy. Co prawda fajerwerków nie ma, ale wątpię bym przed wakacjami mogła się pochwalić dużo lepszym wynikiem, więc nie ma co narzekać 😅
Zapraszam Was na podsumowanie kwietnia!
Oberki do końca świata - Wit Szostak
-
No powiem Wam, że "oberkami" Wit Szostak zrehabilitował się w moich oczach,
bo książka bardzo mi się podobała. Poprzednia książka autora jaką czytałam,
c...
Moc srebra
-
Ojciec Mirjem jest lichwiarzem, jednak jego łagodny charakter i brak
stanowczości sprawiają, że nie radzi sobie w tym zawodzie, a jego rodzina
żyje w bie...
Wybawcy gwiazd, czyli zmarnowany potencjał
-
Na kontynuację bardzo popularnych *Łowców płomienia *musieliśmy trochę
poczekać. Szczerze mówiąc, zaczynałam tracić nadzieję, że uda mi się poznać
zak...
Najlepsze książki 2021 :)
-
Ja wiem, że połowa lutego to zdecydowanie za późny okres na tego typu
zestawienie, aczkolwiek stwierdziłam że skoro co roku wstawiam Wam ten
ranking na b...
„Flying High” Bianca Iosivoni
-
Seria Bianki Iosivoni „Falling Fast” oraz „Flying high” w pewien sposób
reprezentuje książki, których zwykle nie czytam. Tak już jakoś mam, że
rzadko sięga...
283. Ostatni Namsara, Kristen Ciccarelli
-
*Ostatni Namsara *to pierwszy tom trylogii Iskari oraz kolejna perełka z
gatunku fantastyki, na którą udało mi się trafić. Co więcej, książka ta
jest deb...
Kasie West - Słuchaj swojego serca
-
Mimo, że mijają lata i mój gust literacki znacznie się zmienia, jednego
mogę być pewna - zawsze z wielką przyjemnością sięgnę po twórczość Kasie
West. To...
PREMIEROWO Szeptacz, Alex North
-
Wydawnictwo Muza ostatnio wydawanymi kryminałami i thrillerami zasłużyło
sobie na moje zaufanie. Wzięłam więc „Szeptacza” w ciemno i odpowiem wam
dziś ...
Nowości wydawnicze - KWIECIEŃ 2019
-
*Hej!*
*Nowości wydawniczych nigdy dość, dlatego przychodzę do Was z kolejną
porcją cudownych książkowych premier! Zebrałam dokładnie 18 tytułów, które
w...
Ulubione polskie płyty w 2018
-
Tak, powróciłem po długiej nieobecności. Nie wiem tylko czy na chwilę, czy
na stałe. Chyba jednak na chwilę. No ale cóż, koniec roku to czas
specjalny, b...
Podsumowanie października 2018
-
Październik za nami, pora zatem na jego podsumowanie. Pod względem
przeczytanych książek i nowości na moich półkach ten miesiąc był
najbardziej owocnym w...
Wielkie nadzieje \\ Charles Dickens
-
Charles Dickens. Jedno z najznamienitszych nazwisk literatury angielskiej
oraz światowej. To twórca, który posłał skąpca między duchy, a miłość pod
gilo...
#przedpremierowo - "Lissy" L.D'Andrea
-
Marlene uciekając od przeszłości postanawia poślubić Herr Wegenera,
bogatego kryminalistę. Po latach chce od niego odejść. Uciekając zabiera
coś bardzo ...
"Niebo nad pustynią" - Anna Łacina
-
Witam po długiej przerwie! Muszę przyznać, że kiedyś rzadko sięgałam po
książki, które wyszły spod piór naszych rodaków. Trudno powiedzieć czy
wynikało t...
Macie ochotę na tonę słodyczy?
-
Dzień dobry.
Mam dzisiaj dla was przeuroczą książkę!! Nie spodziewajcie się po niej
wybitnej lektury, a na pewno się nie zawiedziecie. Wiem, że jest to
wzn...
Pożegnanie...
-
*Moi Kochani!*
Od ostatniego posta minęło sporo dni, a ja przez ten czas nie dawałam
żadnego znaku życia. Pewnie zdążyliście o mnie zapomnieć, prawda? Cóż...
#73 Śpiący giganci - Sylvain Neuvel
-
Przyznaję się bez bicia że o cyklu "Archiwa Temidy" usłyszałam zaledwie dwa
miesiące temu gdy wydawnictwo Akurat zaproponowało mi współpracę, dotyczącą
j...
Srebrna dziewczyna // Leslie Pietrzyk
-
*Tak, tak wiem.*
*Pojawiam się tutaj raz na ruski rok, O wiele częściej spotkać mnie można
na Instagramie, ale blog istnieje, więc coś na nim wypada napisać...
Arkadia - Lauren Groff
-
Dorastanie w hippisowskiej komunie.
Początek lat siedemdziesiątych, Stany Zjednoczone. Lutek, a właściwie
Ridley Stone, rodzi się w dniu powstania Arkadii...
[ Zaległe recenzje ] część I
-
Dzień dobry, przychodzę do Was z pierwszym książkowym postem od
czasów przerwy na blogu. Przez trzy następne dni będzie ich maraton,
ponieważ ni...
Recenzja książki ,,Bieg do gwiazd"
-
Piękna i słoneczna niedziela idealna na recenzję! I to nie byle jakiej
książki moi drodzy :) Dziś przychodzę do was z recenzją wspaniałej książki,
która z...
Przeczytane w marcu 2018
-
Kurczaki jak dawno nie było podsumowania miesiąca na blogu. Trzeba to
zmienić, a skoro w marcu udało mi się coś nawet przeczytać to koniec
miesiąca jest ...
SŁOWIK - Kristin Hannah
-
*Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności, w
jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji
wkrac...
Anna Ciarkowska - "Chłopcy, których kocham"
-
*Autor:* Anna Ciarkowska
*Tytuł:* "Chłopcy, których kocham"
*Wydawnictwo:* Otwarte
*Rok wydania:* 2018
*Liczba stron:* 303
Sięgając po "Chłopców, których k...
Merealisasikan Desain Ruang Tamu Minimalis
-
Di abad 20 ini, konsep minimalis adalah salah satu pencapaian terbaik dalam
bidang arsitektural. Konsep ini selalu terlahit menari hampir di setiap
rua...
PREMIEROWO Czerwony Parasol // Wiktor Mrok
-
Rosja, tajne służby, zagadka. Czy może być lepsze połączenie? Nie sądzę.
Wszystkie książki, których fabuła osadzona jest w Rosji bardzo mnie do
siebie p...
Czas pożegnań
-
[image: Podobny obraz]
Wszystko w życiu się kiedyś kończy. Nie oznacza to od razu smutku.
Niektórzy znajdują w końcach satysfakcję i muszę przyznać, że na...
Trzy lata i co dalej?
-
Hej ;). Nie pamiętam kiedy ostatnio pojawił się tu jakiś post. Nie było
mnie tu dobrych kilka miesięcy i zazwyczaj kiedy nie pisałam nic na swoim
blogu s...
#Leigh Bardugo - Cień i kość
-
*~ Całe życie szukam sposobu, by to wszystko naprawić. Ty jesteś moim
pierwszym promykiem nadziei od bardzo długiego czasu.*
O Leigh Bardugo było sweg...
#162 Kształt twojego głosu - Yoshitoki Ooima
-
★★★★★★★☆☆☆
*Popkultura japońska od kilku lat podbija Europę i inne kontynenty. Ludzie
wyjeżdżają ze swoich krajów na rzecz Tokio albo tworzą w naszym kraj...
Ognisty tron - recenzja
-
Witam! Na początek coś ważnego! Jak zapewne wiecie, 1. czerwca to Dzień
Dziecka. Z tej okazji chciałbym Wam wszystkim życzyć, abyście nigdy nie
stracili ...
Z hukiem wywarzam drzwi-To ja!
-
Ja wiem...miałam wrócić. Ale sprawy się pokomplikowały.
Powiem tylko jedno - życie potrafi dać człowiekowi w kość. Ale grunt to się
podnieść i iść dalej.Ni...
"Całe życie" - Robert Seethaler
-
*Całe życie*
Robert Seethaler
Wydawnictwo: Otwarte
Andreas Egger jest przeciętnym człowiekiem, wiodącym spokojne życie w
górach. Można przyznać, że los ...
Mechaniczna pomarańcza - Anthony Burgess
-
Jesteś i zawsze byłeś wolny moralnie. Przestrzegasz własnej piramidy
wartości, działasz według własnej definicji dobra. Muszę Cię zmartwić. To
tylko iluz...
Ksiązka w której zmieniłabym fabułę. *goscinnie*
-
Hej!Dzisiaj wpis będzie nietypowy, ponieważ jest to zestawienie trzech
tekstów od autorek różnych blogów na temat: *Książka, w której zmieniłabym
fabułę. *...
9 nowości na marzec!
-
Dziś przyszłam na chwilę, przypomnieć Wam, że luty się już praktycznie
skończył, a jutro startuje już marzec! Dacie wiarę? W związku z tym, że
kolejny mi...
28. Tytany - Victoria Scott
-
Jak można łatwo zauważyć od pewnego czasu, powiedziałabym nawet dosyć
sporego na blogu świeciło pustkami. Nie miałam chęci do pisania postów "na
siłę", a...
Miasteczko Salem _ Stephen King
-
Któraś-tam-z-kolei książka Kinga musiała MUSIAŁA pokazać jego słabą stronę.
Wcześniej miałam do czynienia z najmroczniejszą, najbardziej niepokojącą
wersj...
Kolejny rok za nami!
-
Początkowo w ogóle nie zamierzałam tego czynić. Bo po co? Żeby wszystko tak
roztrząsać, rozdrapywać? Nieee...
Z czasem jednak stwierdziłam, że w sumie to ...
November 2k16
-
Pewnie nie wiesz, że moją ulubioną porą roku jest jesień oraz zima, teraz
wiesz. Zapraszam Cię do podsumowania miesiąca.
Najpierw pokażę co przeczytałem,...
#Podsumowanie października i listopada.
-
*Siemka!* Ehh spóźniłam się z podsumowaniem października i to sporo,
dlatego dziś zajmę się dwoma miesiącami.
Pod względem czytelniczym było bardzo słabo. ...
Czytelnicze i zakupowe podsumowanie sierpnia
-
W tym miesiącu postanowiłam odpuścić sobie czytanie, na rzecz bardziej
aktywnych rozrywek i wyjazdów, które pozwoliły mi oderwać się od myśli o
nieuchron...
Liebster Blog Award #20 #21 #22
-
Kochani, na samym początku chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie
LBA do których mnie nominowaliście i przeprosić, że już od dawna nie
dodawałam p...
Libster Blog Award
-
Witam wszystkich. Dziś będzie troszkę nietypowo, gdyż przychodzę do was z
TAGiem. Nominację otrzymałem od ,,Bohater Fikcyjny" za co bardzo dziękuję.
*1...
"Papierowe miasta", John Green
-
*Po lekturze Papierowych miast doszłam do wniosku, że John Green to
cholernie inteligenty facet.* Wiem, że wiele osób kategoryzuje go jako
problematycz...