Czytelnicze podsumowanie roku 2015 + Perełki roku 2015

14:34


Czas pożegnać się z rokiem 2015, który upłynął mi zaskakująco szybko.
Był to rok ciężkiej roboty, mnóstwa wspaniałych książek oraz rozpoczęcia mojej kariery w blogosferze.
Podczas tych 52 tygodni starego roku udało mi się przeczytać w sumie 111 książek, czyli 41 830 stron.
Jestem bardzo z tego wyniku dumna i trochę nim zszokowana O.o
Co nie oznacza, że nie zamierzam tego wyniku pobić w 2016 ;)
Kompletną listę moich tegorocznych lektur znajdziecie tutaj.
A teraz czas na rozdanie Perełek!


... czyli najpiękniejsze okładki książek wydanych w tym roku







... czyli najwspanialsze książki przeczytane przeze mnie w tym roku, niekoniecznie w nim wydane

1. "Czas Żniw" Samantha Shannon - za wspaniale wykreowany świat, w którym wszystko jest zapięte na ostatni guzik.
2. "Powiedz wilkom że jestem w domu" Carol Rifka Brunt - najlepsza książka młodzieżowa jaką w tym roku czytałam; za sposób w jaki ukazuje te wielkie, poważne problemy jak i te małe; i za średniowiecze.
3. "Szklany tron" Sarah J. Maas - nie wiem co takiego jest w tej serii, że wszyscy się w niej zakochują, ale ja też uległam temu uczuciu; za niesamowitą historię i silną bohaterkę jakiej mi w młodzieżówkach brakowało.

1. "Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusz Mróz - tego pana nie mogło tutaj zabraknąć!; za wciągającą fabułę, która sprawiała, że nie mogłam odłożyć jej nawet na chwilę.
2. "Cień wiatru" Carlos Ruiz Zafon - za złożoną historię, pełnowymiarowych bohaterów, klimat oraz wspaniałe opisy Barcelony.
3. "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" Stieg Larsson - za udowodnieni mi, że skandynawskie kryminały naprawdę są najlepsze, za bohaterkę inną niż wszystkie, za zaskoczenie, bo po raz pierwszy nie udało mi się odgadnąć zakończenia.

1. "Światło, którego nie widać" Anthony Doerr - NAJLEPSZA POWIEŚĆ TEGO ROKU; za cudowny język, którym autor operuje, za bohaterów za którymi tęsknię i do których chciałabym wrócić, za przekonujące ukazanie okrucieństw wojny i za Morze Ognia.
2. "Wielki Gatsby" Francis Scott Fitzgerald - za przekonanie mnie do klasyków, za biednego Gatsby'ego oraz moje ukochane lata 20 XX wieku.
3. "Fangirl" Rainbow Rowell - za pokazanie mi, że nie jestem sama - że książkoholicy są wszędzie oraz za otwarcie mnie na powieści obyczajowo-romantyczne.

Nie są to wszystkie książki, które skradły mi serce w tym roku, ale właśnie tymi najbardziej chciałam się z wami podzielić :)
I jeszcze nie składam wam życzeń noworocznych, ponieważ wieczorem na blogu pojawi się kolejna notka z pewnym tagiem ;)

You Might Also Like

5 komentarze

  1. "Czas żniw" i "Światło, którego nie widać" są niesamowite ♥ Szczęśliwego Nowego Roku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Światło, którego nie widać" mam w planach na nadchodzący rok :)

    Pozdrawiam, Julia
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się na nim nie zawiedziesz ;)

      Usuń
  3. Gratuluję liczby przeczytanych książek :)
    Wśród wymienionych przez Ciebie pozycji, jest kilka, które i ja przeczytałam.
    Colleen Hover i Maybe someday - przepiękna historia, rozrywająca serce. Jej okładka jest przepiękna, mam wrażenie, że nawet ładniejsza niż oryginalna, choć tamta również mi się podobała.
    W tym roku w końcu miałam okazję doczytać do końca serię Angelfall, którą zaczęłam już parę lat temu. Tu małe rozczarowanie - chyba wyrosłam z tej historii :P I po raz kolejny myślę, że nasze wydanie wygląda lepiej od oryginału (a nie zawsze tak jest, oj nie...).
    Szklany Tron - cała seria wg mnie to mistrzostwo. Zakochałam się w Celaena i jej przygodach i nie mogę się doczekać, aż autorka wyda kolejne części.
    Cień wiatru - nawet nic nie muszę mówić. Zafon to wspaniały pisarz, każda jego książka jest magiczna.
    W twoim wykazie są też książki, które chciałabym przeczytać (Czerwona Królowa, Mara Dyer i Światło, którego...) i jedna książka, której na pewno nie przeczytam, ale zachwycam się jej okładką odkąd po raz pierwszy ją zobaczyłam - Przeminęło z wiatrem <3 Nie czuję tego klimatu, ale to co zrobił wydawca z tą książką - chcę mieć ją u siebie na półce, żeby móc codziennie ją oglądać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń