004. "Pojedynek" - Marie Rutkoski

Pojedynek jest pierwszym tomem serii Niezwyciężona. I chyba trudno wyobrazić sobie lepszy początek trylogii. Podchodziłam do niego z umiarkowanym optymizmem. Byłam strasznie ciekawa co kryje się za tymi pozytywnymi recenzjami i opiniami, których się ostatnio naczytałam.
A kryje się całkiem interesujące połączenie dystopii, historii, romansu oraz odrobiny polityki. No i, przyznaję - coś całkiem nowego w gatunku New Adult.
Wygrałaś, ale tylko dlatego, że zaoferowałaś zaporową cenę. To właśnie przekleństwo zwycięzcy. Płacisz więcej niż towar jest wart.

Kestrel jest młodą Valorianką. Pochodzi z ludu zwycięzców, którzy wiele lat wcześniej podbili Herrańczyków i uczynili ich swoimi niewolnikami. Mało tego - lady Kestrel jest córką samego generała Trajana, cieszącego się ogromną sławą oraz poważaniem samego imperatora. Jednak dziewczyna nie jest typową przedstawicielką swego narodu. Od walki wręcz woli muzykę, a jej najniebezpieczniejszą bronią jest inteligencja.
Jednak gdy Kestrel pod wpływem impulsu kupuje Arina, herrańskiego niewolnika, którego przeznaczeniem jest praca w kuźni, wszystko zaczyna się zmieniać. Zaczyna się gra, w której głównym rynsztunkiem są plotki, tajemnice oraz gierki prowadzone przez arystokracje.
Wkrótce Kestrel i Arin będą musieli podjąć decyzje - albo zdradzić swoich rodaków, albo siebie nawzajem.

Chyba jestem pierwszą osobą, której ta książka nie porwała. Nie chcę przez to powiedzieć, że była zła. Nie, była dobra. Naprawdę bardzo dobra.
Ale nie byłam w stanie się w nią wciągnąć. Miałam wrażenie, że zamiast zanurzyć się w historii, ślizgam się po jej powierzchni. Może to kwestia kaca książkowego, którego odczuwam po lekturze poprzednich książek. Fakt pozostaje faktem - nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana lekturą, choć sam świat, bohaterowie oraz fabuła naprawdę zachwycają.
Autorka wymyślając uniwersum inspirowała się podbojem Grecji przez Rzym. Dla osób, które jeszcze pamiętają małe co nieco z lekcji historii będzie to zdecydowanie bardzo widoczne. Tak jak antyczny Rzym przejął kulturę starożytnej Grecji, tak Valerianie przejęli dorobek Herrańczyków. To chyba najbardziej mi się podoba w tej książce. Zwłaszcza, że zawsze interesowałam się historią.
Bohaterowie byli naprawdę dobrze wykreowani. Działali, w miarę, logicznie i mieli wyraziste charaktery. Szczególnie Kestrel przypadła mi do gustu. Po raz pierwszy w powieściach młodzieżowych miałam do czynienia z bohaterką, która dokładnie wie czego chce i mimo wątpliwości realizuje swoje plany od początku do końca. I przede wszystkim przewiduje jakie jej zachowanie będzie miało konsekwencje w przyszłości.
Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna, a wolność zależy od odwagi.
Jest to książka naprawdę godna przeczytania. Zwłaszcza, że nie uświadczymy w niej ślepo zakochanych w sobie nastolatków, ani jakichkolwiek niedociągnięć fabularnych. Według mnie książka jest naprawdę dobra. Mimo, że nie powaliła mnie na kolana, już nie mogę się doczekać drugiego tomu, który znajdziemy w księgarniach już 16 marca tego roku.

KSIĄŻKA PRZECZYTANA W RAMACH WYZWANIA CZYTAM YOUNG ADULT ZORGANIZOWANEGO PRZEZ ANIĘ D.  Z PIŻAMY W KOTY.

7 komentarzy:

  1. Łoł bardzo mnie zainteresowałaś nie mogę się doczekać tej książki pozdrawiam http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci też się spodoba ;)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę o zawartych w tej książce powiązaniach historycznych, co bardzo mnie intryguje, bo również interesuję się historią. Znam ten ból, kiedy nie możemy wciągnąć się w nią przez kaca książkowego i wiele razy przeżyłam właśnie coś takiego - i chyba teraz też będę musiała się z tym męczyć, bo ostatnio przeczytałam książkę tak wspaniałą, że........ ach, aż szkoda gadać teraz.
    Zapraszam na recenzję Tajemnego ognia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnego dnia książkowy kac nas wszystkich wykończy!
      Lecę czytać ;)

      Usuń
  3. Ja za to bardzo się wciągnęłam w tę książkę! Jest idealnie wpasowana w moją tematykę! <3 A 2 część ma być o wiele lepsza! Już po prostu nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie mogę doczekać drugiego tomu! Ale na szczęście to już niedługo ;)

      Usuń
  4. Też starałam się nie przesadzać z entuzjazmem przed sięgnięciem po tę powieść, bo wiadomo - opinie opiniami, ale zawieść się nietrudno. Po prostu zaczęłam czytać i... przepadałam. Jestem niesamowicie zadowolona, bo pierwszy raz od dawna czytelnicy zostali potraktowani jako myślące osoby i dostaliśmy coś więcej niż sam młodzieżowy romans. ;) Opowieść ma potencjał i mam wielką nadzieję, że jej poziom utrzyma się w kolejnych tomach.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.