Podsumowanie stycznia 2017

Salut kochani!
Dziś mam dla Was baaaardzo spóźnione podsumowanie stycznia. Tak, wiem, już jedna czwarta lutego za nami, a ja tu jeszcze Wam o styczniu gadam, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Ostatni tydzień miałam tak zawalony, mimo że de facto dla mnie trwają ferie, naprawdę nie znalazłam chwilki, by usiąść i to podsumowanie wcześniej napisać...
W każdym razie, bez zbędnego przeciągania, zapraszam na podsumowanie stycznia 2017 ;)

W styczniu przeczytałam 5 książek. Wynik średni, liczyłam na lepszy, ale no cóż... Mogło być gorzej. Łącznie daje to nam 1728 stron, czyli 56 stron dzienne. Wynik natłoku szkolnych obowiązków związanych z końcem semestru i jednoczesną nauką do konkursów... Wątpię, żeby w lutym było lepiej, więc nie będę aż tak narzekać.

1. „Wilki”  Adam Wajrak  -  7 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  272 stron
2. „Opowiadania fantastyczne”  Fiodor Dostojewski  -  7 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  190 stron
3. „Gdy słońce było bogiem”  Zenon Kosidowski  -  8 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  380 stron
4. „Rewers” ZBIÓR OPOWIADAŃ  -  5,5 / 10 [recenzja wkrótce]  >>  536 stron
5. „Margo”  Tarryn Fisher  -  8 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  350 stron

Najlepszymi książkami stycznia 2017 zostały „Gdy słońce było bogiem” oraz „Margo”. Obie pozycje naprawdę mi się spodobały z zupełnie różnych powodów. Pierwsza zachwyciła mnie możliwością poznania archeologii z bliska, a druga swoim klimatem i mrokiem. Recenzje pojawią się wkrótce.

Najgorszą książką stycznia okazał się „Rewers”. Był to bardzo średni zbiór opowiadań różnych autorów, a część z nich czytało się, jakby autorzy pisali je na szybko, na kolanie, tuż przed terminem. Nie polecam, więcej będziecie mogli przeczytać w recenzji, która również wkrótce się pojawi.
Na blogu pojawiło się 10 postów:
  • Podsumowanie grudnia 2016
  • Najciekawsze premiery 2017
  • Recenzja „Szóstki wron” Leigh Bardugo
  • Must Read 2017
  • Najgorsze książki 2016
  • Recenzja „Gwiezdnego pyłu” Neila Gaimana
  • Recenzja „Śladów” Jakuba Małeckiego
  • Recenzja „Folwarku zwierzęcego” George'a Orwella
  • Recenzja „November 9” Colleen Hoover
  • Recenzja „Historii pszczół” Mai Lunde

Po raz pierwszy jak długo monitoruję moje zakupy książkowe kupiłam tyle książek, ile przeczytałam w danym miesiącu. Jest to jakiś tam sukces, jakby nie było 😎 
Jak możecie zauważyć przybyło do mnie 5 pozycji.
  • „Karski” ANDRZEJ ŻBIKOWSKI - znaleziona w koszu z tanią książką za niecałe 20 zł. Nie mogłam nie skorzystać biorąc pod uwagę, że interesuję się tematyką II wojny światowej, a postać pana Karskiego interesuje mnie od dłuższego czasu 😉
  • „Trupia otucha” DAN SIMMONS - tą książkę chciałam przeczytać od dawna, ale przerażała mnie jej cena. Gdy jednak znalazłam ją na tej samej przecenie co „Karskiego”, nie mogłam jej sobie odpuścić.
  • „Hrabia Monte Christo” tom 1 ALEKSANDER DUMAS - uwielbiam „Trzech muszkieterów” i bardzo chciałabym poznać inne dzieła tego autora, więc gdy zobaczyłam to nowe wydanie od wydawnictwa MG nie mogłam się powstrzymać 😍
  • „Margo” TARRYN FISHER - zainteresowały mnie te pozytywne recenzje, więc skusiłam się i bynajmniej nie jestem nią zawiedziona. Polecam!
  • „Dwór mgieł i furii” SARAH J. MAAS - po lekturze pierwszej części, muszę wiedzieć, co się działo z bohaterami dalej. Co prawda, nie przepadam za główną bohaterką, ale jakoś ją przeboleję 😇


~*~
I to tyle na dziś 😉
A jak Wam minął styczeń? Ile książek udało się Wam przeczytać? Piszcie w komentarzach 😊

9 komentarzy:

  1. Mi udało się przeczytać trzy książki w całości i jedną w połowie, ale za to ponad 1900 stron (taak, jedną z nich był "Zakon Feniksa", więc to samo się tłumaczy). Mimo to jestem bardzo zadowolona z wyniku :) Zazdroszczę ci "Dworu mgieł i furii", właśnie idzie do mnie pierwsza część i mam nadzieję, że spodoba mi się tak bardzo jak wszystkim :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. O, miałam niedawno czytać "Opowiadania fantastyczne", ale ostatecznie zrezygnowałam i sięgnęłam po coś innego. Jestem ciekawa i czekam na recenzję. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 5 książek to całkiem przyzwoity wynik, nie ma co narzekać! Ostatnio dość głośno o "Margo", jednak mnie niespecjalnie do niej ciągnie... raczej po nią nie sięgnę. Zazdroszczę "Trupiej otuchy" - piękne jest to wydanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Trupią otuchę" też znalazłam w koszu z promocjami za 20 zł ;) Nie mogłam się oprzeć, bo od dawna na nią polowałam. Natomiast "Dwór mgieł i furii" to była miazga - spodziewałam się, że będzie to dobra książka, ale zdecydowanie nie aż tak ;P
    5 przeczytanych powieści to naprawdę bardzo przyzwoity wynik, ale życzę Ci bardziej zaczytanego lutego :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wyniku i powodzenia w dalszych miesiącach! U mnie było nieco słabiej, ale mimo wszystko jestem zadowolona :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/przeglad-seriali-riverdale.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wyników :)
    Też mam w domu Trupią otuchę, ale na razie już od roku chyba ta cegiełka leży i czeka na swoją kolej xD
    Ja dałam za nią 46 zł, masakra z tymi cenami xD
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo udany miesiąc! Życzę zaczytanego lutego ;)
    Z powyższych tytułów niestety żadnego nie czytałam, ale na pewno muszę sięgnąć po Margo. Czuję, że ta książka to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.