Pszczoły to jedne z najbardziej niedocenianych stworzeń na świecie. Ich zniknięcie, które jest całkiem realnym zagrożeniem, może naprawdę poważnie zaszkodzić całemu naszemu ekosystemowi. Cieszyłam się więc, że powstała książka, która przybliży troszkę ludziom ten problem i uzmysłowi chociażby książkoholikom jego wagę. I nadal się cieszę, że „Historia pszczół” powstała, ale bardzo serdecznie żałuję, że po nią sięgnęłam. W sumie mogłam się spodziewać, że jak wszystkim wkoło się ta powieść tak strasznie podoba, to ja się pewnie na niej zawiodę. W końcu już tyle razy się przejechałam, ale nie! Ja musiałam się przekonać na własnej skórze po raz kolejny, że skoro Internet coś poleca, to wcale nie oznacza, że to coś jest super...
Oberki do końca świata - Wit Szostak
-
No powiem Wam, że "oberkami" Wit Szostak zrehabilitował się w moich oczach,
bo książka bardzo mi się podobała. Poprzednia książka autora jaką czytałam,
c...