Podsumowanie grudnia 2016 | Bookhaul grudzień 2016

Chest' moi drodzy!
Tak, wiem, że mamy już 2017, ale cofnijmy się jeszcze na chwilę myślami do minionego miesiąca, czyli grudnia 2016. A trzeba przyznać, że był to naprawdę świetny miesiąc pod względem książkowym. Sporo wolnego czasu, święta... Co prawda, wiązało się to z wieloma obowiązkami rodzinnymi, ale przynajmniej w szkole zrobiło się troszkę luźniej. Dzięki temu, w końcu mogę być w pełni dumna ze swojego czytelniczego wyniku 😊
Zapraszam!
W grudniu udało mi się przeczytać [werble, proszę]... 7 książek. No dobra, bądźmy szczerzy, to nie jest rekord świata, ba!, to nawet nie jest mój prywatny rekord, ale i tak jestem z siebie naprawdę zadowolona. W sumie daje mi to 2699 stron, czyli średnio 87 stron dziennie. Całkiem ładnie, biorąc pod uwagę, że nie samymi książkami żyje człowiek 😊

1. „Gwiezdny pył”  Neil Gaiman  -  7 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  199 stron
2. „Ślady”  Jakub Małecki  -  9 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  300 stron
3. „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”  J. K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany  -  6,5 / 10 [recenzja]  >>  366 stron
4. „November 9”  Colleen Hoover  -  7 / 10 [recenzja wkrótce]  >>  332 strony
5. „Historia pszczół”  Maja Lund  -  6 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  518 stron
6. „Szóstka wron”  Leigh Bardugo   -  8 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  496 stron
7. „Behawiorysta”  Remigiusz Mróz   -   7 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  488 stron

Najlepszą książką miesiąca zostają „Ślady” Jakuba Małeckiego. Niesamowity zbiór opowiadań o śmierci, przemijaniu i tym, co po nas zostaje. Prawdziwa literacka perełka, z którą po prostu trzeba się zapoznać!

Natomiast tytuł najgorszej książki miesiąca wędruje ex aequo do „Harry'ego Pottera i Przeklętego Dziecka” oraz „Historii pszczół”. Obie książki nie były jakieś naprawdę bardzo złe, a najnowsza część przygód Pottera nawet mi się całkiem podobały, ale jednak były to słabe pozycje.

W grudniu na blogu pojawiło się 10 postów, czyli w granicach mojej średniej ;)

W grudniu pobiłam mój własny rekord, jeżeli chodzi o nowe książki. Nie wiem, jak to się stało, ale przybyło do mnie aż 18 pozycji. To jest naprawdę przerażające, drodzy państwo, bo niedługo w moim własnym pokoju nie starczy miejsca dla mnie 😨 Że nie wspomnę o tym, iż nie mam bladego pojęcia KIEDY ja to przeczytam -,-'
  • „Opowieść o dwóch miastach”  CHARLES DICKENS  -  kiedy tylko zobaczyłam tę powieść w księgarni, zwyczajnie musiałam ją kupić. Swego czasu próbowałam czytać ebooka tej powieść (byłam ciekawa jak Dickens pisze), ale po prostu nie byłam w stanie. Czytanie na komórce mi niestety nie idzie.
  • „Idiota”  FIODOR DOSTOJEWSKI  -  klasyk literatury rosyjskiej w pięknym wydaniu *.* Znaleziony pod choinką ;)
  • „Jeden z nas”  ASNE SEIERSTAD - pod koniec listopada na empik.com była taka ogromna promocja i zwyczajnie nie mogłam z niej nie skorzystać ;) A że od dawna czaiłam się na reportaże z serii wydawnictwa W. A. B. „Poruszyć świat” to możecie sobie wyobrazić moją radość 😍
  • „Nowy Jork. Przewodnik niepraktyczny” KAMILA SŁAWIŃSKA - j.w.
  • „Księgarz z Kabulu”  ASNE SEIERSTAD  - j. w.
  • „Duchy. Korespondencje z Kambodży” TIZIANO TERZANI - j.w.
  • „Podbój” SVEN LINDQVIST - j.w.



  • „Rok 1984” GEORGE ORWELL - wynik wizyty w kinie - przy okazji zajrzałam do księgarni, a że niedawno zakochałam się w „Folwarku zwierzęcym” stwierdziłam, ze warto zapoznać się też z jego innymi powieściami 😉
  • „Lux perpetua” ANDRZEJ SAPKOWSKI - znalezione pod choinką. Szkoda tylko, że nie znam poprzednich tomów tej serii...
  • „Jak było naprawdę? 50 nieporozumień na temat historii” BERND INGMAR GUTBERLET - również znalezione pod choinką. Na początku całkiem się ucieszyłam, ale gdy zobaczyłam czego dokładni dotyczą te "mity"... No cóż, powiedzmy, że mój entuzjazm opadł 😞
  • „Życie Pi” YANN MARTEL - zakupione na promocji wspomnianej przy reportażach wydawnictwa W. A. B.
  • „Pięć dni ze swastyką” ARTUR BANIEWICZ   -  kolejny prezent od Mikołaja. 


  • „Inna dusza” ŁUKASZ ORBITOWSKI  - zamówione razem z „Życiem Pi” 😇
  • „Próba” ELEANOR CATTON  -  znalezione na promocji w empiku (-50%). Ciężko było nie skorzystać...
  • „Czterdzieści i cztery” KRZYSZTOF PISKORSKI  -  j. w.
  • „Tajemna historia” DONNA TARTT - prezent od Mikołaja 😍
  • „Tajne państwo” JAN KARSKI  -  j. w.
  • „Emilia Malessa "Marcysia"” MARIA WEBER  -  j. w.
W tym miesiącu udało mi się aż dwa razy trafić do kina (święto lasu po prostu -,-') i w zasadzie oba filmy całkiem mi się podobały. Łotr 1 był sto razy lepszy niż zakładałam, więc miło się zaskoczyłam w kinie, stąd wysoka ocena. Szczerze mówiąc, wydaje mi się, że był to zdecydowanie lepszy film niż zeszłoroczne Przebudzenie mocy.
Z kolei Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć to raczej średniak, chociaż i tak zadziałał pewien sentyment do świata czarodziejów, dzięki czemu świetnie się bawiłam. Trochę kuła mnie w oczy taka bajkowość całej magii, ale jakoś to w końcu przebolałam. 
Łotr 1 ★★★★★☆
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć ★★★★☆☆

~*~
A jak Wam minął grudzień? Jak święta? Ile książek udało się Wam przeczytać? 
Piszcie w komentarzach 😉

8 komentarzy:

  1. Zgrała nam się jedna przeczytana książka - "Harry Potter". Brrr... wolę chyba sobie o niej nie przypominać. Wielka szkoda, że J. K. Rowling zniżyła się do podpisania swoim nazwiskiem takiej produkcji...
    Życzę udanego stycznia!
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Harry'ego Pottera i przeklętego dziecka"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam żadnych z wymienionych przez ciebie książek i do większości jakoś mnie nie ciągnie, chociaż z drugiej strony bardzo chciałabym się zapoznać z 'Opowieścią o dwóch miastach' ;) Również byłam w kinie na "Fantastycznych zwierzętach" i... cóż, strasznie żałuję tego zmarnowanego czasu. Wynudziłam się jak nigdy i po prostu... nie, nie ma mowy, bym obejrzała kolejne części.

    Pozdrawiam cieplutko ^^
    Książki bez tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wymienionych przez Ciebie książek czytałam tylko dwie - "November 9" i "Szóstkę wron". Pierwsza bardzo mi się podobała, druga też, ale spodziewałam się po niej czegoś lepszego.
    Poza tym w styczniu planuje sięgnąć po "Behawiorystę" Mroza :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezwykle udany miesiąc za tobą, jak widzę :D Ja przeczytałem 6 książek z czego najlepszą niespodziewanie okazało się "Mam na imię Lucy" Elizabeth Strout, oraz obejrzałem 12 filmów. Słowem - szału nie ma, ale narzekać nie mogę. Ze zdumienia wyjść nie mogę, jak patrzę co miesiąc na twoje stosy nowych książek. Gdzie ty to wszystko mieścisz?! :P Niemniej jednak zazdroszczę Tajemnej historii oraz Opowieści o dwóch miastach.
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    My BookTown

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie! I zazdroszczę kupionych książek :D
    Pozdrawiam i życzę Ci udanego i zaczytanego 2017 roku! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudowne zdjęcia! <33
    Nie czytałam nic z twoich zdobyczy, ale chyba kiedyś się skuszę na Życie Pi.
    HP i Przeklęte Dziecko średnio mi się podobał i trochę się zawiodłam. Absolutnie nie uważam tego za kolejną część, a jedynie - dodatek serii.
    Szóstka wron wciąż przede mną i muszę ją przeczytać! :)
    Pozdrawiam! :)
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne książki! "Behawiorystę" i "Inną duszę" muszę koniecznie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również byłam bardzo pozytywnie zaskoczona Łotrem 1, powiedziałabym nawet, że po Powrocie Jedi była to moja ulubiona część Star Wars :)
    Po "Przeklęte dziecko" nie mam zamiaru sięgać, sama idea pisania takiej książki (chociaż niektórzy też podają w wątpliwość wkład Rowling w tę historię) to ewidentnie chęć dużego zarobku :/
    W pełni zgadzam się z Twoją opinią "Śladów", niezwykła historia! Będę musiał koniecznie zapoznać się w najbliższym czasie z "Dygotem" :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.