Podsumowanie października 2016

Salut moi drodzy!
Jakim cudem październik już minął?! Veto, ja się nie zgadzam, kiedy w ogóle listopad przyszedł?! O matko i córko, toż to kpiny w żywe oczy!
Powiem tak. Pamiętam, jak w podsumowaniu września zrzuciłam na Was całe moje marudzenie dotyczące szkolnego kociokwiku, ilości powtórek, zdań domowych, kuratorów... To co się wyczyniało w październiku przyćmiło wszelkie trudy wrześniowe i sprawiło, że praktycznie non stop ślęczałam nad jakimiś podręcznikami.
Tak więc mam dziś przyjemność zaprosić Was na moje skromne podsumowanie października i dość pesymistyczne wiadomości dotyczące listopada. Przejdźmy już do rzeczy ;)
Mój październikowy wynik, zważywszy na ilość nauki, jaką zostałam zarzucona w tym miesiącu, jest wręcz oszałamiający. Serio, jestem z siebie dumna, zadowolona i będę megaszczęśliwa, jeśli będę miała podobny wynik w listopadzie. Ogółem udało mi się przeczytać pięć książek, liczących sobie razem 2236 stron, czyli Pi razy oko 72 strony dziennie.

1. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów  Aneta Jadowska   -   8 / 10   [recenzja]  >>  320 stron
2. Elantris  Brandon Sanderson  -  9 / 10  [recenzja wkrótce]   >>  660 stron 
3. Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu  Anna Lange   -  7.5 / 10   [recenzja]  >>  448 stron
4. W dwadzieścia lat później cz. 2 Aleksander Dumas  -  6 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  400 strony
5. Silver. Druga księga snów  Kerstin Gier  -  7 / 10  [recenzja wkrótce]  >>  408 stron

Najlepszą powieścią miesiąca zostaje Elantris Brandona Sandersona. Niesamowita powieść fantasy, z przewspaniałym światem przedstawionym, ciekawymi postaciami, która w niezwykle ciekawy sposób pokazała konflikt dwóch religii.

Natomiast najgorszą książką miesiąca zostaje W dwadzieścia lat później pana Dumasa, które łagodnie mówiąc do pięt nie dorasta Trzem muszkieterom. Niestety, z bólem serca, muszę przyznać, że tym razem niesamowicie się przejechałam na prozie tego pana.

Recenzje obu książek pojawią się wkrótce!

W październiku na blogu pojawiły się cztery recenzje:

  • Mechaniczny  Ian Tregillis  >> klik<<
  • Prawo Mojżesza  Amy Harmon  >>klik<<
  • Dziewczyna z Dzielnicy Cudów  Aneta Jadowska  >>klik<<
  • Clovis LaFay. Magiczne akta Soctland Yardu  Anna Lange  >>klik<<
Oraz:

  • Podsumowanie września >>klik<<
  • O kuratorze kilka słów, czyli #WyjątkowoNieksiążkowo >>klik<<
  • Tea Book Tag >>klik<<

W październiku udało mi się nawiązać dwie współprace recenzenckie, w wyniku których przybyły do mnie książki Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu oraz Silver. Druga księga snów. Jestem z tego bardzo dumna, gdyż po raz pierwszy udało mi się dogadać się z jakimiś wydawnictwami odnośnie współpracy :)
Łącznie z nimi w październiku przybyło do mnie dziesięć książek.
Będąc dwa razy w empiku zwyczajnie nie mogłam oprzeć się swojemu zakupoholizmowi i nabyłam następujące powieści - Ślady Jauba Małeckiego, Cienioryt Krzysztofa Piskorskiego, Gwiezdny pył Neila Gaimana, Nigdziebądź również Neila Gaimana, Harry Potter i przeklęte dziecko, Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa, Księgę ryb Williama Goulda Richarda Flanagana oraz Dziewczyny z Solidarności Anny Herbich.
Kto idzie ze mną na odwyk? ;)


Jeżeli chodzi o ilość postów, jakie pojawią się na blogu w listopadzie i moją aktywność internatową w najbliższym czasie, to mogę to w skrócie opisać zdaniem wypowiedzianym przez moją fizyczkę przed pracą klasową z dynamiki:
Nie chcę czarnowidzieć, ale czarno to widzę
Przyznaję się bez bicia - listopad już zapowiada się dla mnie masakrycznie, a jest dopiero drugi. Zwłaszcza, że nie dość, że czeka mnie zatrzęsienie typowych spraw szkolnych (prace klasowe, kartkówki itd.), to jeszcze udało mi się zakwalifikować to etapu rejonowego konkursu kuratoryjnego z historii i łagodnie mówiąc mam taki zapieprz z tym związany, że nie za bardzo mam jak się w cztery litery podrapać.
Liczę na Waszą wyrozumiałość i mam nadzieję, że jakoś Wam to wynagrodzę ;)

~*~
A jak tam Wam minął miesiąc? Komu też szkoła dała się we znaki? Ile książek do Was przebyło? ;)

11 komentarzy:

  1. No cóż, faktycznie październik upłynął szybko, o wiele za szybko. Nie narzekam natomiast, bo listopad, jak i wszystkie jesienne miesiące, ubóstwiam. Nie wiem czy to Cię pocieszy, ale nie jesteś sama, jeśli chodzi o nawał nauki, kartkówek, konkursów.. Ale damy radę, musimy :)
    Gratuluję świetnego wyniku i życzę szansy na chwilę wytchnienia.
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wyników, mam bardzo podobne! :) Mnie się dał we znaki początek studiów, może nauki jeszcze dużo nie było (raczej więcej czytania podręczników, których nie rozumiem :D), ale totalnie nie mogę się odnaleźć w takiej nowej sytuacji jak studia i jakoś mnie to zdezorganizowało. Tobie gratuluję sukcesów w olimpiadzie - ja w 3 gimnazjum brałam udział w olimpiadzie z francuskiego i jakimś cudem udało mi się wywalczyć finalistę. :D Tak że trzymam kciuki za kolejny etap i życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też pięć książek :D
    Nie cierpię listopada, jest taki smutny, jednak jakoś trzeba przetrwać do świąt ;)
    Powodzenia w szkole i konkursie no i życzę zaczytanego miesiąca.
    Pozdrawiam!
    Fan of books :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta szkoła... Mnie ona tak przeszkadza w czytaniu książek i prowadzeniu bloga, że... masakra. Nie mam czasu dla siebie.
    Fantasy to mój ulubiony gatunek, lecz dalej nie potrafię zabrać się za książki Brandona. Może to dlatego, że jak na razie wolę przeczytać lekką młodzieżówkę, niż brać się za, prawie że, klasyki.
    Pięć książek na jeden miesiąc - wynik w sam raz.
    Powodzenia w listopadzie.
    Pozdrawiam ciepło!
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoła to największy problem chyba każdego młodego człowieka :)
    Sama się jeszcze z nią męczę i męczę... Ale jakoś daję radę ;)
    Gratuluję sukcesów czytelniczych i nabywczych (chociaż przyznać muszę, że za Harrym Potterem nie przepadam :))
    Nie mogę doczekać się twojej recenzji ,,Silver. Druga księga snów'' Kerstin Gier. Z tą autorką miałam do czynienia przy okazji czytania Trylogii Czasu i bardzo mnie ta seria zachwyciła :)
    Pozdrawiam i przy okazji zapraszam do siebie. Hana :3
    http://hejhana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję liczby przeczytanych książek :) Czytałem Clovisa jakiś czas temu, a Dziewczynę z dzielnicy cudów mam zaplanowaną na listopad. Mam nadzieję, że nie zabraknie Ci w listopadzie czasu na czytanie. Poza tym piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. "Elantris" też była dla mnie najlepszą powieścią października :D Uwielbiam Sandersona - jak do tej pory mnie nie zawiódł :D
    Faktycznie zaszalałaś w Empiku. Ja staram się unikać go szerokim łukiem ;P
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Też przeczytałam pięć książek i jestem całkiem zadowolona biorąc pod uwagę październikowy natłok nauki :D
    "Silver. Drugą Księgę Snów" miałam niedawno przyjemność przeczytać i spodobała mi się chyba jeszcze bardziej niż pierwsza. Ciekawa jestem jak wypadnie zakończenie trylogii, skoro dotychczas w książkach Kerstin Gier występuje chyba tendencja rosnąca, przynajmniej jeśli chodzi o poziom :D
    Życzę równie zaczytanego listopada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój październik również był bardzo zapracowany i niemalże całkowicie zdominowany przez obowiązki szkolne. Przeczytałem jedynie cztery książki, dlatego mam nadzieję, że w listopadzie się odkuję i sięgnę po większą ilość tytułów :)
    A Księgę ryb Williama Goulda oraz Nigdziebądź gorąco ci polecam. Pierwsza - genialna, druga - bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie nie tylko szkoła, ale też "obowiązki" w relacjach z innymi ludźmi baaardzo zajmują mi czas, więc u mnie z książkami jest jeszcze gorzej... Więc gratuluję wyniku. Za po kupiłam dużo dużo dużo cudeniek ♥.♥
    Szczerze życzę powodzenia, szczególnie na kuratoryjnym ☺ trzymam kciuki ;)
    Pozdrawiam, Madzia :D
    maddicblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wyniku :) Bo jeśli patrząc na ilość czasu, to wynik jest bardzo dobry :)
    Zastanawiam się wciąż nad "Śladami", bo ostatnio je wszędzie widzę :)
    Życzę powodzenia w przygotowywaniach się do konkursu! :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.